Mimo bardzo silnego otwarcia i wzrostów największych i najbardziej płynnych spółek, kontrakty utrzymywały nawet 55-60 punktową bazę - gracze w dalszym ciągu liczą na rychłą korektę wzrostów. Tak się nie stało na wczorajszej sesji - rynek był bardzo silny, a indeks WIG20 utrzymywał się powyżej 2250 punktów ustanawiając swój dzienny szczyt na 2274 pkt. Kontrakty przez całą sesję pozostawały w trendzie wzrostowym. Zmienność dzienna była wczoraj znacznie większa niż na poprzednich sesjach i wyniosła 60 punktów. Pod koniec sesji widać już było, że część posiadaczy kapituluje, co jeszcze wyraźniej uwidoczniło się na końcowym fiksingu, kiedy to kontrakty ustanowiły maksimum na zamknięciu na wysokości 2229 punktów. Tym samym baza zmniejszyła się do -41 punktów z -55 punktów zanotowanych wczoraj. Warto również zwrócić na wysoki wolumen obrotu - prawie 29 tys. sztuk (najwyższy od sesji 7 lipca) oraz utrzymująca się wysoko liczba otwartych pozycji - 32 228 szt. Rynek terminowy wchodzi pomału w hiperbolę charakterystyczną dla końcowych faz hossy.
Na wykresie mamy kolejną, tym razem najdłuższą w sekwencji białą świecę. Pokazuje ona zarówno siłę rynku jak i coraz większe zniecierpliwienie posiadaczy krótkich pozycji. Wczorajszy wzrost potwierdzony został wysokim wolumenem. Wyjście kontraktów na nowe poziomy oznacza, ze trudno obecnie wyznaczyć sensowne poziomu oporu. Wsparciem jest połowa wczorajszej świecy czyli okolice 2000 punktów. Kolejne to 2189-2191 pkt. Wskaźniki techniczne przebywają w strefach wykupienia. Nowego szczytu nie potwierdził RSI, z kolei Stochastic oscylator znalazł się na najwyższym dla serii FW20U5 poziomie. MACD kontynuuje zwyżkę, oddala się od swej średniej potwierdzając wzrostową tendencję. Zachowanie się średnich kroczących jest typowe dla hossy. Na wskaźnikach, mimo ostrzeżenia w postaci wejścia w strefy silnego wykupienia, brakuje wciąż klarownych sygnałów sprzedaży. Korekta jest jednak coraz bliżej co potwierdzają mocno wyśrubowane wskaźniki na wykresach 15-minutowych, choć przy takiej sile rynku trudno przypuszczać by jej zakres mógł być znaczący.