Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajsze popołudnie i dzisiejsza sesja azjatycka przyniosły lekkie umocnienie dolara. Jeśli jednak spojrzeć na rynek z nieco dalszej perspektywy, to nadal ruchy te są bez znaczenia i kurs oscyluje w zakresie ostatniej konsolidacji 1.20 - 1.2250.

Publikacja: 03.08.2005 08:43

Obecnie trwa zaciekła walka o wybicie się z niej górą i tym samym zapoczątkowanie korekty ostatniego trendu aprecjacji amerykańskiej waluty na nieco większą skalę. Należy zauważyć, że są ku temu podstawy, bowiem na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy utworzona została tu formacja odwróconej głowy z ramionami, a poziom 1.2250 stanowi linię szyi. Jego podażowe znaczenie wzmocnione jest teraz jeszcze przez znajdującą się w tym rejonie, kilkumiesięczną linię trendu spadkowego. Można zatem zakładać, że przebicie 1.2250 pociągnie za sobą spory ruch deprecjacji dolara (między innymi zlecenia obronne dla długich pozycji w amerykańskiej walucie). Wyraźne wybicie ponad 1.2250 przekładałoby się na wzrost do okolic 1.2630/50 (zasięg RGR). W obecnej sytuacji wsparcia doszukiwałbym się w rejonie ostatnich minimów, czyli nieco pod poziomem 1.20.

USD/JPY

Ostatnie wahania dolara amerykańskiego bardzo ciekawie przedstawiają się na dolarjenie. Doszło wczoraj do potwierdzenia dolnego (wtedy jeszcze hipotetycznego) ograniczenia formacji diamentu. Obecnie zatem można się spodziewać lekkiego umocnienia w stronę ograniczenia górnego, czyli 112.50. Aktualnie zakres formacji to 111.20 - 112.50 i można zakładać, że wybicie przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali. Biorąc pod uwagę sytuację techniczną pozostałych par, można zakładać, że wybicie ma większą szansę dokonać się dołem (osłabienie dolara). Warto w tym układzie ewentualne wybicie z diamentu przefiltrować przez poziom około 3-miesięcznej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 110.50. Jej przekroczenie stanowiłoby w tym układzie potwierdzenie pojawienia się negatywnych dla posiadaczy amerykańskiej waluty sygnałów. Jeśli poziom 112.50 udałoby się popytowi sforsować, to przełożyć się to powinno przynajmniej na test lipcowych wierzchołków, czyli okolic 113.70, a zatem rozstrzygnięcie na tej parze już niebawem.

EUR/JPY

Umocnienie jena widoczne było wczoraj również na parze z euro. Przebita została krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, a dziś rano widoczne jest nieznaczne cofnięcie do jej poziomu, czyli ruch powrotny. Są to jednak wahania stosunkowo krótkoterminowe, natomiast celem kupujących w średnim terminie jest wypełnianie wielomiesięcznej formacji kanału spadkowego, która aktualnie ma zakres 129.70 - 138.30. Obecnie zatem można zakładać, że krótkoterminowy trend aprecjacji euro ma na celu skierowanie cen w stronę ograniczenia górnego formacji i w tych okolicach spodziewałbym się już nasilenia podaży. Odnośnie poziomów oporu o charakterze krótkoterminowym, to problemem dla kupujących może obecnie być lipcowy wierzchołek, ustanowiony przy cenie 137.18.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ciekawie również przedstawia się sytuacja na funcie względem dolara. Tutaj istotnym poziomem oporu są okolice 1.78 i obecnie kupującym nie udało się go jeszcze trwale przekroczyć. Co ważne, podażowe jego znaczenie zwiększone jest przez znajdującą się w tych okolicach 3-miesięczną linię trendu spadkowego (sytuacja bardzo podobna do eurodolara). Można zatem zakładać, że ewentualne przekroczenie poziomu 1.78 przełoży się na wygenerowanie sygnału sprzedaży dolara i spowoduje nieco silniejszy impuls jego deprecjacji. Odbędzie się to jednocześnie z przełamaniem 1.2250 na eurodolarze, bowiem pod względem wagi poziomy te na wskazanych parach są analogiczne. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcie, to najbliższego, popytowego rejonu dopatrywałbym się w okolicach 1.76.

USD/CHF

Ciekawie prezentuje się również krótkoterminowa sytuacja na parze dolara do franka szwajcarskiego. Na początku tygodnia ceny wybiły się tu pod dolne ograniczenie formacji trójkąta prostokątnego. Miała ona z założenia doprowadzić do wybicia górą i wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali aprecjacji dolara. Wybicie dołem oczywiście oddaliło ten scenariusz i stało się zapowiedzią scenariusza odwrotnego, czyli przeceny amerykańskiej waluty (analogiczna formacja została również załamana na cable). Aktualne, nieznaczne umocnienie dolara z poziomu wsparcia przy 1.27 (analogiczne pod względem wagi do 1.2250 na eurodolarze oraz 1.78 na cable) zatrzymało się na dolnym ograniczeniu trójkąta, a zatem traktować to należy w kategorii ruchu powrotnego (potwierdzenia wybicia). Jeśli z obecnych okolic rynek zacząłby ponownie spadać (deprecjacja dolara), stanowiłoby to już zapowiedź kolejnego ataku na cenę 1.27, przy czym należałoby już zakładać, że tym razem byłby on udany i sygnał sprzedaży amerykańskiej waluty zostałby w tym układzie wygenerowany. Pierwszym, docelowym poziomem spadku byłyby wówczas okolice 1.2465, czyli 161,8% wysokości formacji. Mniej więcej w tych okolicach (1.2420) wypada również sam zasięg wybicia z trójkąta.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama