Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.08.2005 09:00

W Stanach inwestorzy żyli trzema wydarzeniami. Każde z nich mogłoby ustawić

nastroje na rynku na kolejne kilka tygodni, ale wczoraj było trochę

niedoceniane. Normalne, w momencie gdy rynki czekają na komunikat z

posiedzenia FOMC, który może diametralnie zmienić postrzeganie perspektyw

gospodarki przez inwestorów. Zobaczmy krótko te trzy główne wydarzenia na

Reklama
Reklama

sesji. Po pierwsze oczywiście ropa. Fundusze spekulacyjne nie odpuszczają, a

do tego do tysiąca obaw doszło wczoraj zamknięcie ambasady w Arabii

Saudyjskiej z powodu groźby zamachów. Oczywiście w trendzie spadkowym nikt

by na to nie zwrócił uwagi. Wczoraj jak najbardziej. Cena ropy doszła już do

64$. Drugi negatywny dla rynku czynnik to dalszy wzrost rentowności

obligacji. Szerzej o konsekwencjach tego (negatywnych dla rynku akcji)

Reklama
Reklama

pisałem wielokrotnie w Weekendowych. Rentowność 10 letnich obligacji wzrosła

do 4,42%. W końcu trzecie wczorajsze wydarzenie dnia - pierwsze pozytywne -

to oczywiście plotki o fuzji Cisco i Nokii, ale że pozostaje to na razie na

etapie plotek, to należy ograniczyć się jedynie do wzmianki w tym temacie.

Podobnie zresztą "rynek" potraktował tą informację.

Dzisiaj świat wstrzyma oddech dwukrotnie. Najpierw o 20:15 gdy opublikowany

Reklama
Reklama

zostanie komunikat z posiedzenia FOMC, a potem po sesji w USA, gdy wyniki

kwartalne poda gigant Cisco. Zajmijmy się tylko tym pierwszym, bo tutaj

interpretacja będzie nieco trudniejsza. W przypadku Cisco wystarczy spojrzeć

na zmianę kursu w notowaniach posesyjnych. "Rynek ma zawsze racje" i to

rynek pokaże jakie są wyniki. Sama decyzja FED oczywiście nie budzi

Reklama
Reklama

kontrowersji - będzie podwyżka +25 pb. Za to już treść komunikatu nie jest

tak oczywista i to ona ustawi nastroje na kolejne sesje. Jeśli w komunikacie

nie zostanie zmienione zdanie "the Committee believes that policy

accommodation can be removed at a pace that is likely to be measured",

oznaczać to będzie, że na kolejnych posiedzeniach FED najprawdopodobniej

Reklama
Reklama

dokona kolejnych podwyżek. Wtedy 20 września, 1 listopada oraz 13 grudnia

mamy +25 pb i 4,25% na koniec roku. Rynku to nie zaskoczy, choć uważam, że

będzie to rozwiązanie niekorzystne dla rynku akcji. Szansą dla byków jest

fragment komunikatu, w którym FED mówi o tym, że ryzyko inflacji jest

generalnie równe ryzyku spowolnienia - "the upside and downside risks to the

Reklama
Reklama

attainment of both sustainable growth and price stability should be kept

roughly equal.". Po ostatnich bardzo dobrych danych makro po cichu

liczyłbym, że ciężar ryzyka przesunięty zostanie w kierunku inflacji, a nie

tempa wzrostu gospodarczego. Rynki mogłyby to zinterpretować zarówno jako

obawy o wzrost cen ropy i innych surowców (patrz CRB), ale także jako szybki

rozwój gospodarki, której FED już nie musi stymulować i może zająć się walką

z inflacją. Moim zdaniem taka zmiana komunikatu byłaby bardziej korzystna

dla akcji, niż pozostawienie starej wersji.

Na naszym rynku trzeba wspomnieć o dwóch sprawach. Pierwsza, to spore

zamieszanie w sondażach, które w ostatnich dniach są po prostu niepoważne, o

czym jeszcze napiszę w czasie sesji. Drugie to wyniki Softbanku. Spółka w II

kwartale miała zarobić 6-7 mln a podała zysk 15,4 mln. To nie ustawi

szerokiego rynku, ale na pewno trochę pomoże w nastrojach. Zaczniemy jednak

neutralnie. Baza nie jest już tak absurdalna, więc to bykom nie pomoże, ropa

bija rekordy, indeksy w USA skończyły na minusach, a u nas wczorajszemu

wzrostowi brakowało obrotów. Zasiane wątpliwości rozwiać może dopiero

kolejny wzrost BUX, lub ujawnienie się funduszy zagranicznych na naszym

rynku. Na koniec wrzucę też tekst z gazetowego komentarza, bo warto na to

zwrócić uwagę, a chyba nie każdy z czytelników kupuję gazetę:skomplikowana. Najpierw należy przypomnieć, że

tam pesymizmem jest ... niska skala optymizmu (jedynie dwukrotnie więcej

optymistów), jakże specyficznego dla amerykańskich inwestorów i analityków.

Jednak w zeszłotygodniowej ankiecie Investors Intelligence liczba byków

(57,3%) w porównaniu do niedźwiedzi (22,5%) osiągnęła już trochę

nieprzyzwoite rozmiary. Czy można automatycznie przekładać to na prognozę

spadków ? Gdyby to było takie pewne, to wszyscy byliby bogaci.

Podobne poziomy optymizmu wskaźnik zanotował na początku lipca. Mimo to, w

kolejnych tygodniach przez rynek przeszła dynamiczna fala wzrostowa.

Rozwiązaniem zagadki ewentualnego błędnego kontariańskiego odczytu może być

chociażby tylko krótka analiza biuletynów inwestycyjnych (bardzo popularnych

w USA), których wiernym czytelnikiem od 25 lat jest Mark Hulbert. Na

postawie analizy 160 biuletynów wybrał on najlepszą 10-tkę (nie tylko wynik

miał znaczenie). Wszyscy na koniec czerwca solidarnie byli optymistami. Jak

się okazało, bardzo słusznie. Prognozy na sierpień są w tym wypadku nie

mniej bycze. Najbardziej "pesymistyczny" analityk z tych 10-ciu wspaniałych

ma neutralne nastawienie do rynku (przez rosnące stopy procentowe), choć

dalej rekomenduje aż 70% alokacji w akcje. Sygnałem do trwałego zwrotu

giełdowych indeksów będzie sytuacja, w której ci najlepsi z najlepszych

stracą optymizm, a pozostali wciąż będą wypatrywać wzrostów. Tekst ten niech

będzie też przestrogą przed automatycznym przekładaniem ujemnej bazy na

pewność co do wzrostów WIG20. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama