Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.08.2005 08:46

Wydarzeniem sesji była oczywiście znowu ropa. Tym razem jednak to nie fakt

jej rekordowego wzrostu był mocno podkreślany (już 66$ za baryłkę), ale to

że inwestorzy zgodnie zignorowali negatywny wpływ na gospodarkę i rynek

akcji.

Mieli ku temu dwa powody. Pierwszy to John Snow, amerykański sekretarz

Reklama
Reklama

skarbu, który w wywiadzie dla CNBC przekonywał, że wysokie ceny energii nie

wpłyną znacząco na gospodarkę, a w dłuższym terminie ceny muszą spaść.

Czasami zadziwiający jest dla mnie posłuch takiej politycznej pogadanki, ale

trudno odnosić to do polskich realiów. Spadków cen ropy to oczywiście nie

zatrzymało, ale dało rynkom akcji powód do ich ignorowania.

Drugi byczy argument to rynek obligacji. Rentowność 10 letnich obligacji

Reklama
Reklama

spadła bardzo gwałtownie (najmocniej od początku fali wzrostowej z przełomu

czerwca/lipca) do momentami nawet 4,3%. Oczywiście należy podkreślić, że to

dalej blisko rekordowych poziomów. Dość gwałtowna reakcja rozbudziła jednak

nadzieję na odwrócenie tendencji rosnących rentowności. Bezpośrednim

impulsem do takiego rzucenia się inwestorów na obligacje były wyniki aukcji

10 letnich obligacji o wartości 13 mld $. Pokazały one, że zagraniczni

Reklama
Reklama

inwestorzy dalej chętnie inwestują w amerykańskie papiery i natychmiast

znacząco poprawiło to nastroje. Jest to też argument obniżający nieco

oczekiwania co do podwyżek stóp.

Z istotnych danych makro dzisiaj około 15:45 w USA mamy wstępny odczyt

indeksu nastroju za sierpień. Nie oczekuje się żadnych zmian w stosunku do

Reklama
Reklama

96,5 w lipcu. U nas z danych makro należałoby wspomnieć o bilansie

płatniczym opublikowanym na koniec wczorajszej sesji. Należałoby, ale znowu

tego nie zrobię. Dane są kompletnie niewiarygodne z miesiąca na miesiąc i

potem są poddawane ogromnym rewizjom. Zresztą "pomyłka" analityków

oczekujących deficytu około 320 mln w odniesieniu do podanej nadwyżki 222

Reklama
Reklama

mln euro, też o czymś świadczy.

Jeśli chodzi o wyniki to pochwalił się Prokom. Średnia oczekiwań

ankietowanych przez Agencję Reutera analityków prognozujących wynik

operacyjny grupy w drugim kwartale opiewała na 27,6 miliona złotych, a jest

29 milionów. To oczywiście nie zmieni nastrojów na szerokim rynku. Tutaj

Reklama
Reklama

kluczowy będzie dopiero wtorek, gdy z rana poznamy wyniki PKN i PKO BP.

No właśnie, wtorek. To będzie pierwszy dzień po przedłużonym weekendzie i od

razu z rana mamy mocne uderzenie. Przypomnę, że przecież w poniedziałek mamy

święto i w związku z tym brak sesji na GPW. Połączenie perspektywy

przedłużonego weekendu i wtorkowych porannych arcyważnych wyników sprawia,

że nie oczekiwałbym dzisiaj jakiejś ciekawej sesji. W piątek duzi inwestorzy

częściej odpoczywają, a szczególnie przy takim kalendarzu. Po mocnym

zamknięciu w USA zaczniemy na plusach, ale ja dziś nie mam pomysłu na sesję,

także ze względu na wczorajsze nijakie zachowanie rynku. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama