Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł kolejne osłabienie amerykańskiej waluty. Na eurodolarze mieliśmy do czynienia z kilkudniową formacją lekko wzrostowego kanału, z którego ceny wybiły się wczoraj górą.

Publikacja: 12.08.2005 08:56

Aktualnie kurs dotarł do poziomu ok. 1.2480, czyli do 38,2% zniesienia całego trendu spadkowego, z którym mamy tu do czynienia od marca. Przypomnę jednak, że docelowym zasięgiem deprecjacji amerykańskiej waluty powinien być poziomu 1.2635, który wynika z wysokości niedawnej formacji odwróconej RGR. Aktualnie zatem nic się nie zmienia i w krótkim terminie nadal posiadacze krótkich pozycji w dolarze mają przewagę. Pierwszym poziomem, którego przekroczenie świadczyłoby o wyczerpywaniu obecnego potencjału wzrostowego są okolice dolnego ograniczenia niewielkiego kanału, z którego doszło właśnie do wybicia, czyli 1.2340. Zejście pod ten poziom przełożyłoby się już na test niedawnych maksimów z lipca, czyli 1.2250.

USD/JPY

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest również na parze względem jena. Tutaj spadek w ostatnich dniach jest dosyć silny i aktualnie doszło już do podejścia w strefę wsparcia przy 109.66/89. Jej trwałe przekroczenie winno się przełożyć na kontynuację spadku wartości dolara do okolic 109.00 oraz niżej do ok. 107.80, gdzie zlokalizowany jest poziom ostatniego, 61,8% zniesienia trendu wzrostowego, jaki pojawił się tu od maja. Odnośnie najbliższych oporów, to w przypadku próby wzrostowego odreagowania, podaży spodziewałbym się w okolicy 110.74.

EUR/JPY

Na parze eurojena mamy aktualnie do czynienia z chwilowym uspokojeniem wahań. Po ostatnim odbiciu od okolic górnego ograniczenia spadkowego kanału przewagę krótkoterminowo zyskali posiadacze japońskiej waluty. Można się jednak spodziewać, że do trwalszego skierowania się cen w stronę ograniczenia dolnego formacji, podjęta zostanie jeszcze jedna próba wybicia górą (analogiczna sytuacja miała miejsce w czerwcu przy ograniczeniu dolnym). Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom 136.00, czyli 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, której przekroczenie kazałoby się spodziewać pogłębienia spadku w stronę 135.60/70, czyli kolejnego wsparcia (38,2% zniesienie ostatniego wzrostu od czerwca). Aktualnie zatem nadal należy tutaj zakładać, że poruszamy się w zakresie spadkowego kanału i ostatnie, dynamiczne odbicie od okolic jego górnego ograniczenia każe się spodziewać skierowania cen ponownie w stronę ograniczenia dolnego.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dynamiczne osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest również na parze funta względem dolara. Opór przy 1.80 (czerwcowy dołek) został w zasadzie bez większych przeszkód przekroczony. Obecnie rynek dotarł już do okolic 1.81, czyli 161,8% wysokości lipcowej korekty. Aktualnie trend spadku wartości dolara uważać tutaj należy za silny i póki co, nie widać krótkoterminowych sygnałów jego wyczerpywania. Takowym mógłby być spadek pod poziom 1.80, bądź pod kolejne wsparcie, czyli 1.79. Odnośnie oporów, to w przypadku dalszego wzrostu cen za kolejny poziom o charakterze podażowym uważać można okolice 1.8250, czyli 50% zniesienie całego spadku, zapoczątkowanego w kwietniu.

USD/CHF

Dolar jest również bardzo słaby względem franka szwajcarskiego. Przebita wczoraj została kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego, co jest tu kolejnym sygnałem kłopotów posiadaczy amerykańskiej waluty. Ceny dotarły właśnie do okolic 1.2460, czyli 161,8% wysokości lipcowej konsolidacji (trójkąta prostokątnego) - analogicznie jak w przypadku cable. Tutaj zatem również posiadacze krótkich pozycji w dolarze mają przewagę w krótkim terminie, natomiast o jej wyczerpywaniu można byłoby mówić po powrocie cen nad przebitą wczoraj linię trendu, czyli obecnie nad 1.2550.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama