Aktualnie kurs dotarł do poziomu ok. 1.2480, czyli do 38,2% zniesienia całego trendu spadkowego, z którym mamy tu do czynienia od marca. Przypomnę jednak, że docelowym zasięgiem deprecjacji amerykańskiej waluty powinien być poziomu 1.2635, który wynika z wysokości niedawnej formacji odwróconej RGR. Aktualnie zatem nic się nie zmienia i w krótkim terminie nadal posiadacze krótkich pozycji w dolarze mają przewagę. Pierwszym poziomem, którego przekroczenie świadczyłoby o wyczerpywaniu obecnego potencjału wzrostowego są okolice dolnego ograniczenia niewielkiego kanału, z którego doszło właśnie do wybicia, czyli 1.2340. Zejście pod ten poziom przełożyłoby się już na test niedawnych maksimów z lipca, czyli 1.2250.
USD/JPY
Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest również na parze względem jena. Tutaj spadek w ostatnich dniach jest dosyć silny i aktualnie doszło już do podejścia w strefę wsparcia przy 109.66/89. Jej trwałe przekroczenie winno się przełożyć na kontynuację spadku wartości dolara do okolic 109.00 oraz niżej do ok. 107.80, gdzie zlokalizowany jest poziom ostatniego, 61,8% zniesienia trendu wzrostowego, jaki pojawił się tu od maja. Odnośnie najbliższych oporów, to w przypadku próby wzrostowego odreagowania, podaży spodziewałbym się w okolicy 110.74.
EUR/JPY
Na parze eurojena mamy aktualnie do czynienia z chwilowym uspokojeniem wahań. Po ostatnim odbiciu od okolic górnego ograniczenia spadkowego kanału przewagę krótkoterminowo zyskali posiadacze japońskiej waluty. Można się jednak spodziewać, że do trwalszego skierowania się cen w stronę ograniczenia dolnego formacji, podjęta zostanie jeszcze jedna próba wybicia górą (analogiczna sytuacja miała miejsce w czerwcu przy ograniczeniu dolnym). Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom 136.00, czyli 1,5-miesięcznej linii trendu wzrostowego, której przekroczenie kazałoby się spodziewać pogłębienia spadku w stronę 135.60/70, czyli kolejnego wsparcia (38,2% zniesienie ostatniego wzrostu od czerwca). Aktualnie zatem nadal należy tutaj zakładać, że poruszamy się w zakresie spadkowego kanału i ostatnie, dynamiczne odbicie od okolic jego górnego ograniczenia każe się spodziewać skierowania cen ponownie w stronę ograniczenia dolnego.