Cała sesja miała lekko wzrostowy przebieg - z pewnością na poprawę nastrojów wpływ miały wzrosty na giełdach zachodnioeuropejskich oraz mocna zwyżka w Budapeszcie. Nie bez znaczenia dla zwyżki był również fakt, iż zaprezentowane przed sesją wyniki giełdowych spółek okazały się w większości przypadków dobre. Szczyt dzienny został ustanowiony nieco przed południem na wysokości 2225 punktów ( tyle samo co szczyt z 4 sierpnia). Druga część sesji miała lekko spadkowy charakter, choć zamknięcie wypadło po myśli byków na wysokości 2218 pkt. Dzienna zmienność wyniosła zaledwie 24 pkt., co spowodowało spadek wolumenu obrotu w porównaniu z piątkiem o 8782 kontraktów. Wyraźnie natomiast wzrosła liczba otwartych pozycji wynosząca na koniec sesji 33 866 szt. (+1378 szt.) - wzrost LOP jest charakterystyczny dla płaskiego rynku w oczekiwaniu na wybicie w jedną ze stron.
Wczorajsze dzienne maksimum ustanowione zostało na 2225 pkt., czyli o 1 pkt niżej od maksimum czarnej, piątkowej świecy. Sytuacja techniczna mimo wzrostu kontraktów nie uległa wyraźniejszej poprawie. Na wielu wskaźnikach technicznych wciąż obowiązują sygnały sprzedaży nakazując grę na krótko - tak jest z systemem parabolicznym Sar oraz MACD, który nawet lekko oddalił się od swej średniej. Tylko nieznacznie wzrosły Price ROC oraz RSI. Spadł natomiast oscylator stochastyczny. Z punktu analizy technicznej sesja wtorkowa nie przyniosła więc żadnego przełomu. Kontraktom nie udało się wyjść ponad górna linię wzrostowego klina. Dzisiejsza sesja może więc mieć znacznie większe znaczenie co do rozwoju sytuacji w najbliższych dniach . Pierwszy opór dla kontraktów to strefa 2225-2229 punktów. Kolejne to okolice 2239 pkt. oraz strefa 2259-2264 pkt - i dopiero wyjście powyżej tego ostatniego poziomu mogłoby otworzyć drogę do poważniejszych wzrostów w perspektywie krótkoterminowej. Wsparcie to okolice 2200 pkt. , 2195 pkt. i 2189-2185 pkt. i należy się raczej liczyć z ich szybkimi testami.