Można założyć, że dopiero wyraźne przebicie ceny 1.2250 od dołu ponownie kazałoby się spodziewać skierowania cen w stronę ostatnich maksimów przy 1.2480. Przemawiają za tym przynajmniej 2 argumenty. Po pierwsze aktualna korekta nie zdołała zejść pod poziom ok. 1.21, gdzie znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniego wzrostu. Poziom ten wzmocniony jest również krótkoterminową linią trendu wzrostowego. Do tego miejsca nadal można zatem sądzić, że aktualna fala spadkowa jest jeszcze korektą poprzedniego osłabienia dolara, zapoczątkowanego w lipcu. Po drugie, warto zauważyć, że aktualne, krótkoterminowe umocnienie dolara stanowi tu ruch powrotny do przełamanej na początku sierpnia około 5-miesięcznej linii trendu spadkowego. Popyt powinien teraz powalczyć u wyjście nad sierpniowe wierzchołki, a zatem ich poziom (1.2480) wydaje się krótkoterminowym celem (przy założeniu trwałego przekroczenia 1.2250).
USD/JPY
Bardzo ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na parze dolarjena. Ceny odbiły się tu niemal idealnie od oporu przy 110.74/81, gdzie między innymi zlokalizowane było 38,2% zniesienie poprzedniego spadku. Wczorajszy dzień, analogicznie do eurodolara, również na tej parze przyniósł nieco bardziej wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty. Z racji zasięgu zeszłotygodniowej korekty (38,2%) przewagę w krótkim terminie mają oczywiście nadal posiadacze krótkich pozycji w dolarze. Aktualnie spodziewać należy się testu poziomu ostatnich minimów, które zlokalizowane zostały przy cenie 109.03. Ich przekroczenie informowałoby już o zakończeniu obecnej korekty i tym samym spodziewać należałoby się wyznaczenia kolejnej fali spadkowej. Oporem w krótkim terminie jest zatem 110.74/81 i wyjście wyżej podważałoby już koncepcję umocnienia dolara jedynie jako korekty poprzedniego spadku.
EUR/JPY
Ciekawie prezentuje się aktualna sytuacja również na parze eurojena. Tutaj niemal książkowo realizuje się scenariusz wypełniania formacji średnioterminowego kanału spadkowego. Obecne osłabienie euro, z jakim mamy od kilku tygodni do czynienia, traktować należy jako ruch do ograniczenia dolnego. W krótkim terminie podaż napotkała na niewielkie kłopoty w okolicach 133.60, czyli w okolicach wsparcia, gdzie zlokalizowany jest dołek lipcowej korekty, jak również 61,8% zniesienie ostatniej fali wzrostowej w ramach kanału. Jeśli uda się sprzedającym wyraźnie przekroczyć wskazany poziom wsparcia, to ceny powinny tym samym utorować sobie drogę do poziomu, skąd poprzedni wzrost został zapoczątkowany, czyli do czerwcowego dołka na 130.58. Oporem w krótkim terminie jest cały czas cena 135.50 i jej przekroczenie kazałoby się spodziewać możliwości ponownego skierowania w stronę ograniczenia górnego formacji. Póki co, to posiadacze krótkich pozycji w euro są stroną mającą większą przewagę na tej parze.