Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.08.2005 09:00

Wyczekiwania ciąg dalszy. To była kolejna dość nudna sesja, po której

serwisy na siłę musiały szukać informacji usprawiedliwiających wczorajsze

zmiany indeksów. Problem w tym, że zmiany te były kosmetyczne, a informacje

spływające na rynek ani ciekawe, ani istotne dla prognozowania przyszłego

trendu. Jednym słowem - sesja bez znaczenia. Warto jedynie zauważyć, że ropa

Reklama
Reklama

testuje już ostatnie szczyty i wczoraj pojawił się mały pretekst do

zatrzymania wzrostu. Jeden z huraganów prawdopodobnie ominie szyby naftowe w

Zatoce Meksykańskiej, a w środę to właśnie te obawy w dużej mierze pomagały

wzrostom cen. Zwroty w tym miejscu mógłby wywołać szybką realizację zysków

przez spekulacyjne fundusze.

Dzisiaj jednak nie to będzie ustawiać rynek. Dzisiaj uwaga inwestorów

Reklama
Reklama

skoncentruje się na przemówieniach Greenspana w Jackson Hole, gdzie odbywa

się coroczne ekonomiczne sympozjum. Równie istotne będą opinie/kuluarowe

komentarze o gospodarce wygłaszane przez potencjalnych jego następców. Nie

ma żadnego faworyta w wyścigu o fotel prezesa Fed, który zwolni się w

styczniu, więc ilość osób od których rynki finansowe mogą "dostać impuls"

jest tym razem nieco większa. Inwestorzy pozbawieni w tym tygodniu ważnych

Reklama
Reklama

danych makro będą wyczekiwali na jakieś jasno sprecyzowane opinie.

Na naszym rynku zwróciłbym uwagę na trzy rzeczy. Pierwsza to "gotowość"

marszałka na zwołanie na poniedziałek posiedzenia Sejmu, na którym posłowie

odrzucą prezydenckie weto do ustawy o zwrocie podatku VAT na materiały

budowlane. Negatywnie wpłynie to na budżet, więc zachęca RPP do

Reklama
Reklama

powstrzymania się z obniżką stóp. Druga to zapowiedź ministra finansów, że

podwyższy o 25 groszy akcyzę na paliwa, by sfinansować ten deficyt. To

oczywiście łączy się z pierwszym argumentem, ale wyraźniej pokazuje jego

negatywne przełożenie na ewentualne obniżki stóp. RPP boi się drogiej ropy,

czyli inflacji, więc samo to jest wygodnym argumentem do braku obniżki. W

Reklama
Reklama

końcu trzecie - przegrana Polski z Eureko w sprawie PZU przez Trybunałem

Arbitrażowym. Możliwe, że Polska będzie musiała zapłacić ogromne kilkuset

milionowe (euro) odszkodowania, więc też robi się ryzyko dla budżetu.

Nadużyciem byłoby powiedzieć, że argumenty te wskazują na brak obniżki. Mogą

być jednak wygodnym alibi dla członków Rady co rynkom akcji by się nie

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama