Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.08.2005 09:09

Dzisiejsza sesja zapowiada się na spokojną. Powodem jest przedłużony weekend

londyńskiego City. Tym samym najważniejsze źródło decyzji inwestorów

zagranicznych dziś nie będzie biło. Pozostają jedynie gracze krajowi, którzy

ostatnio nie kwapią się do poważniejszych zagrań. Można mieć tylko nadzieję,

że nasze fundusze zakończyły okres urlopowy i zacznie się zabawa, choć chyba

Reklama
Reklama

dopiero od jutra. Ta zwiększona aktywność jest nam potrzebna. Ubiegły

tydzień możemy spisać na straty. Wydarzyło się niewiele, a nawet jeśliby

ceny jakoś szczególnie się zmieniły, to niska aktywność skutecznie

zmniejszałaby znaczenie tej zmiany.

Nowy tydzień i nowe możliwości. Rzućmy okiem na wykres tygodniowy

FUTUREStyg.fig Od połowy maja znajdujemy się w dość silnym trendzie

Reklama
Reklama

wzrostowym. Większy spadek miał miejsce w lipcu, ale to w dużej mierze była

siła emocji związanych w wybuchami w Londynie. Na wykresie ten chwilowy

spadek pozostawił ślad w postaci dolnego cienia na jednej ze świec. Już od

wielu tygodni nie było czarnej świecy z prawdziwego zdarzenia. Ostatni

tydzień to tylko doji, ale dwie wcześniejsze to małe czarne. Na tyle małe,

że na razie szkoda o nich pisać. Z pewnością spadek ostatnich tygodni jest

Reklama
Reklama

mały i nie będzie niczym dziwnym, jeśli zostanie on pogłębiony.

Przypomnijmy, że tu dość ważnym wsparciem są okolice konsolidacji z drugiej

części lipca Kontrakty.gif Indeks.gif

Na razie trend jest wzrostowy i nie ma powodów, by zakładać inaczej.

Wprawdzie na wykresie tygodniowym kursy doszły do okolic górnej linii

Reklama
Reklama

formacji klina, ale nie zapominajmy, że do zmiany kierunku ruchu nie

wystarczy samo dojście do okolic oporu, ale przełamanie jakiegoś

poważniejszego wsparcia. Na razie nic takiego nie miało miejsca. Wskaźniki

tygodniowe cały czas są nastawione prowzrostowo MACDtyg_fut.gif

ROCtyg_fut.gif CCItyg_fut.gif Tu pewnym wyjątkiem jest RSItyg_fut.gif ,

Reklama
Reklama

który wyszedł dołem ze strefy wykupienia, ale na razie jest to jedyny

sygnał. Trzeba do niego podchodzić z ostrożnością, gdyż może on wynikać

jedynie z fakt zatrzymania zwyżki, która wcześniej trwała wiele tygodni. W

przypadku wskaźników dziennych wydaje się, że rynek powoli szykuje się do

próby podniesienia cen. Na ROCdzienny_fut.gif i CCIdzienny_fut.gif mamy już

Reklama
Reklama

pierwsze sygnały. Na RSIdzienny_fut.gif do sygnału już wiele nie brakuje.

Tylko MACDdzienny_fut.gif na razie spada, co nie może dziwić, bo to wskaźnik

znacznie wolniejszy. Warto przy tym pamiętać, że w jego wypadku wcześniejszy

sygnał sprzedaży był bardzo wątpliwy. Na tym wskaźniku sygnały są znacznie

bardziej wiarygodne, gdy padają po wcześniejszym pojawieniu się dywergencji.

Na taką możemy liczyć np. teraz.

Ostatnio czytałem ciekawy tekst na temat wpływu inflacji na notowania

różnych aktywów. Wnioski są bardzo ciekawe i za razem pouczające. Mowa była

głównie o amerykańskich rynkach akcji i rynkach surowcowych. Skłoniło mnie

to do spojrzenia na nasze indeksy pod kątem wpływu na ich wartość naszej

rodzimej inflacji. Kształty są co najmniej zaskakujące. Proszę rzucić okiem

na wykres wig20realny.gif lub na wigrealny.gif Hossa internetowa jest ledwo

widoczna, za to skala szaleństwa wzrostów z 1993 i początku 1994 r. jest

oszałamiająca. Można się zastanawiać, gdzie podziało się potwierdzenie tezy,

że rynek akcji daje ponadprzeciętne zyski w okresie wielu lat. Taki wykres

raczej podważa przeświadczenie, że strategia "kup i trzymaj", jest najlepszą

z możliwych. Życie jest za krótkie, by czekać ponad 10 lat na odrobienie

strat. Zauważmy, że realnie obecnie stratni są nawet ci, co kupili papiery

jeszcze w 1993 r. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama