Sesja zaczęła się na lekkim plusie, ale atak na czwartkowe maksimum nie powiódł się. Przez pierwszą godzinę kurs słabł naruszając poprzednie zamknięcie. Kasowy zaczął od wzrostu, co zapobiegło na kontraktach głębszemu przebiciu poziomu 2177 pkt. Po kilku nieudanych atakach i kilkudziesięciominutowej konsolidacji rynek zaczął piąć się do góry. Przed południem doszło do przebicia oporu na 2185 pkt. i choć tuż powyżej nastąpiło osłabienie, to było ono tylko przejściową korektą. Kolejny ruch wzrostowy dotarł w okolice 2190 pkt., ale w tym rejonie nastąpiło uspokojenie i zapanowała prawie dwugodzinna stabilizacja, przy niewielkiej aktywności inwestorów. Końcówka notowań należała jednak do popytu, który doprowadził do wybicia górą. Efektem była próba zaatakowania kolejnej z ważniejszych barier podażowych na wysokości 2195 pkt. Sforsowanie nie powiodło się i wyhamowanie nastąpiło tuż poniżej. Do głębszego spadku też jednak nie doszło, a skuteczną zaporą stała się górna granica wcześniejszego trendu bocznego, przy której wypadło też zamknięcie.

Piątkowa sesja jest zupełnie bez znaczenia jeśli chodzi o sytuację techniczną. Rynek od sześciu dni utrzymuje się w niewielkiej konsolidacji i dopiero jednoznaczne wybicie z tego stanu może wyznaczyć kierunek w najbliższym czasie. Wsparciem są minima w przedziale 2157-2168 pkt. Górne ograniczenie tworzy zaś strefa 2195-2198 pkt., jednak mocniejszym sygnałem kupna będzie dopiero sforsowanie obszaru 2211-2220 pkt. W tym rejonie znajduje się bowiem najważniejszy opór, który tworzy m. in. 50% zniesienia ostatnich spadków. Brak większych rozstrzygnięć potwierdza zachowanie wskaźników. Z szybkich oscylatorów Stochastic pnie się konsekwentnie coraz wyżej. CCI i %R też dały sygnały kupna wychodząc ze stref wyprzedania, ale ich podobne wskazania w ostatnim czasie były fałszywe. ROC zawrócił do góry, jednak ciągle znajduje się poniżej linii równowagi. Niezdecydowanie jakie panuje na rynku podkreśla także świeca doji, jaka uformowała się na wykresie tygodniowym. W obliczu takich przesłanek najbardziej prawdopodobna w najbliższych dniach jest więc dalsza stabilizacja.