Świadczy to tym samym o niezdecydowaniu w krótkim terminie i możliwości przedłużenia konsolidacji. Warto bowiem wspomnieć, że można tu mówić o horyzoncie do momentu, gdy nie zostaną przekroczone wsparcia, czyli okolice 1.2150, gdzie znajduje się krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Nieco niżej popytu doszukiwać można się jeszcze przy 1.2130 (sierpniowe minima), jak również 1.21, gdzie zlokalizowane jest 61,8% poprzedniego wzrostu, zapoczątkowanego w lipcu. Zejście pod 1.21 sugerowałoby już test poziomu lipcowych minimów, gdzie między innymi znajduje się również linia szyi 1,5 - rocznej formacji RGR. Póki zatem okolice 1.2100/50 nie zostaną przełamane, nadal wzrost rozpoczęty w lipcu można uważać za obowiązujący.
USD/JPY
Presję popytową na amerykańską walutę widać również na parze dolarjena. Pod koniec ubiegłego tygodnia podjęta została próba wybicia cen z formacji trójkąta prostokątnego dołem. Miała ona spore szanse powodzenia, tym bardziej, że poprzedzony był on silną falą spadkową. Ostatecznie skończyło się jednak na naruszeniu dolnego ograniczenia i od początku wczorajszych notowań dolar już systematycznie zyskuje na wartości. Dziś rano udało się nawet przełamać barierę podażową w postaci poziomu ostatnich wierzchołków, czyli 110.74/81. Wyjście nad ten poziom winno się przełożyć na kontynuację korekty ostatniej fali spadkowej. Kolejnych oporów doszukiwać można się przy 111.25, czyli ponad miesięcznej linii trendu spadkowego. Jej przekroczenie winno doprowadzić do skierowania się cen w stronę maksimów całego wzrostu (113.70), choć oczywiście wcześniej popytowi przyszłoby jeszcze zmierzyć się z okolicami 61,8% zniesienia poprzedniego spadku na 111.90. Odnośnie wsparć w krótkim terminie, to pierwszego doszukiwałbym się przy przekroczonym już 110.74, natomiast niżej popyt powinien się również pokazać przy 110.00 oraz 109.40.
EUR/JPY
Wczorajsze osłabienie jena widoczne było również względem europejskiej waluty. Był to jednak jedynie chwilowy wyskok w porannych godzinach handlu i po dojściu rynku do kolejnego poziomu oporu przy ok. 136.15 (50% zniesienie poprzedniego spadku) do akcji przystąpiła podaż. Przypomnę, że cały czas realizowany jest tu scenariusz korekty poprzedniego spadku. Należy zakładać, że się on jeszcze przedłuży, bowiem zdołał dotrzeć na razie do okolic połowy szerokości kanału spadkowego, w którym rynek znajduje się od miesięcy. Jeśli formacja miałaby być nadal wypełniana, to liczyć należałoby się z aprecjacją jena w stronę 129.30. Obecnie zatem oporów doszukiwać można się przy 136.15 oraz wyżej na 136.70. Jego przekroczenie kazałoby się już liczyć ze wzrostem przynajmniej w stronę ograniczenia górnego wspomnianej formacji, które aktualnie zlokalizowane jest przy cenie 137.90. Odnośnie wsparć, to w zasadzie kluczowym są sierpniowe dołki na 133.48, bowiem ich przebicie informowało już będzie o zakończeniu aktualnej korekty, a tym samym spodziewać należałoby się pojawienia kolejnej fali umocnienia jena.