Reklama

Komentarz walutowy Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 31 sierpnia 2005 r., godz. 9:31 Czekając na Radę Rynek krajowy

Publikacja: 31.08.2005 10:00

Wtorkowa sesja nie przyniosła większych zmian na złotym - na EUR/PLN i USD/PLN poruszaliśmy się w wąskim zakresie. Kurs EUR/PLN ustabilizował się w rejonie 4,04-4,05, a USD/PLN nieco wzrósł w okolice 3,32 w ślad za umocnieniem się "zielonego" na rynkach światowych. Dzisiaj rano złoty był nieco mocniejszy. O godz. 9:02 za jedno euro płacono 4,0520 zł, a za dolara 3,3140 zł.

Wczoraj widać było, że rynek zignorował możliwe budżetowe echa poniedziałkowej decyzji Sejmu ws. zwrotu VAT w budownictwie. Inwestorzy nie przejęli się zbytnio groźbami ministra Gronickiego, który nie wykluczył, że przez populistyczne, sejmowe decyzje może się okazać, że przyszłoroczny deficyt budżetowy przekroczy 33 mld zł. Ignorowana jest również możliwość wprowadzenia wyższej akcyzy na paliwa, co mogłoby się niekorzystnie przełożyć na stan gospodarki i inflację. Widać tym samym, że rynek "zastygł" w oczekiwaniu na jutrzejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj Narodowy Bank Polski podał, że nie ustalono jeszcze terminu publikacji kwartalnego raportu o inflacji i raczej nie zostanie on podany dzisiaj. To może sprawiać, że część członków RPP będzie niechętna obniżce stóp procentowych, zwłaszcza, że mamy coraz droższą ropę, a ostatnie decyzje Sejmu sprawiają, iż rosną obawy co do stabilności fiskalnej. Mimo tego powinny przeważyć głosy za 25 p.b. obniżką - jednym z głównych argumentów są ostatnie dane o stanie gospodarki. Z racji tego, że jest sporo za i przeciw nie należy jednak spodziewać się decyzji Rady zbyt szybko. Niewykluczone, że nadejdzie ona grubo po godz. 13:00. Taki ruch niestety przyczyni się do osłabienia naszej waluty, gdyż zmniejszy atrakcyjność aktywów.

Z drugiej jednak strony naszej walucie pomaga relatywnie dobry klimat w regionie. Wczoraj rano węgierskie Centralne Biuro Statystyczne (KSH) podało wstępne wyliczenia, co do wzrostu PKB w II kwartale. I tak wyniósł on 4,1 proc. r/r wobec 2,9 proc. r/r w I kwartale. Na rynku oczekiwano figury na poziomie 3,8 proc. r/r. Wyraźnie natomiast wzrosły inwestycje, bo o 9,4 proc. r/r. Druga kwestia (krajowa) to opublikowany dzisiaj rano najnowszy sondaż tygodnika "Polityka", a sporządzony przez TNS OBOP. Wynika z niego, że PO ma aż 33 proc. poparcie, a PiS 27 proc. Oba ugrupowania mogłyby tym samym utworzyć stałą większość w parlamencie.

Technika pokazuje, że nie powinniśmy spodziewać się poziomów niższych od 4,0350-4,04 na EUR/PLN i rynek powinien kierować się w stronę 4,06 i dalej 4,08 w perspektywie kolejnych dni. Na USD/PLN widać, że cały czas broniony jest poziom 3,3250 jako opór. Biorąc jednak zachowanie się EUR/USD i jutrzejszą decyzję RPP nie można wykluczyć, że okolice te zostaną jeszcze raz przetestowane, ale nie pokonane. Generalnie można spodziewać się ruchu w kierunku 3,2950-3,30.

Rynek międzynarodowy

Reklama
Reklama

Wtorek przyniósł obronę istotnych wsparć w rejonie 1,2170 na parze EUR/USD, co zapowiada dobre dni dla posiadaczy europejskiej waluty i złe dla zwolenników "zielonych". Dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,2215 dolara (godz. 9:20).

Wczoraj rano nie było jednak jeszcze tak dobrze. "Zielonego" wzmacniały informacje jakie napływały z Azji. Gorsze informacje makroekonomiczne z Japonii umocniły go w relacji do jena, a niepokojące wieści z Indonezji doprowadziły do sporej przeceny tamtejszej rupii. Inwestorzy czekali na publikowane o godz. 16:00 dane z USA co do których były uzasadnione obawy. Jednak opublikowane o godz. 16:00 dane z USA okazały się lepsze od wcześniejszych przewidywań rynku. Najbardziej zaskakujący był jednak wzrost indeksu zaufania konsumentów w kontekście coraz droższej ostatnio ropy. I tak w sierpniu indeks ten wzrósł do 105,6 pkt. z 103,6 pkt. po korekcie w lipcu i przy prognozach na poziomie 101,5 pkt. Zdaniem obserwatorów ankietowani zwracali większą uwagę na poprawiającą się sytuację na rynku pracy. Z kolei zamówienia w przemyśle spadły w lipcu o 1,9 proc. m/m przy oczekiwaniach na poziomie "minus" 2,2 proc. m/m. Mimo tego i tak był to największy spadek od kwietnia 2004 r. Wczoraj wieczorem opublikowano

zapiski z sierpniowego posiedzenia FED. Wynika z niego, iż członkowie FOMC cały czas obawiają się wzrostu inflacji i tym samym opowiadają się za dalszymi podwyżkami stóp procentowych. Mimo tak dobrych informacji dolar tracił wczoraj wieczorem na wartości. Dlaczego? Przyczyną była ponownie drożejąca ropa (ceny powróciły w okolice 70 dolarów za baryłkę) i związane z tym obawy co do kondycji gospodarki. Dolar odrobił część strat w godzinach nocnych po tym jak opublikowane zostały kolejne niekorzystne informacje z Japonii (spadek produkcji przemysłowej), które doprowadziły do deprecjacji jena. Z kolei dzisiaj o godz. 8:00 rano opublikowane zostały gorsze informacje o sprzedaży detalicznej w Niemczech. Okazało się, że w lipcu nieoczekiwanie spadła ona o 0,6 proc. m/m i 3,0 proc. r/r. Nie przełożyło się to jednak negatywnie na notowania europejskiej waluty.

Dzisiaj uwaga rynku skupi się głównie na danych o PKB z Eurostrefy i USA. Abstrahując od czynników makro, analiza techniczna po wczorajszym dniu sugeruje, że dzisiaj możemy zakończyć dzień powyżej 1,2250 na EUR/USD.

Marek Rogalski

www.palladia.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama