wyraźnie spada, tak jak i wartość pojedynczych zleceń. Dzisiaj powinno być
podobnie. A co jeśli nie ? Wolałbym z taką sytuacją się nie spotkać. W
przypadku dzisiejszej przeceny należałoby bowiem zakładać, że to zachodnie
fundusze odstawiły popyt a sprzedają rodzime instytucje nie mające żadnego
odbiorcy na swoje akcje. Tylko co to powie o rynku gdy następnego dnia znowu
możemy zobaczyć szturm potężnego zachodniego kapitału i z -2% na WIG20
zrobimy +3% na kolejnej sesji. To samo w przypadku np. dzisiejszego mocnego
wzrostu. Dla jednych byłoby to oznaką siły rynku, a dla drugich oznaką już
euforii, którą samotnie ciągną nasze rodzime instytucje, co nigdy nie
zapowiadało trwałego ruchu. Dla wszystkich byłoby lepiej, gdyby dzisiejsze
notowania skończyły się bez większych zmian i to jest scenariusz najbardziej
prawdopodobny. MP