Po około dwugodzinnej konsolidacji rozpoczęła się jeszcze jedna fala wzrostowa, która wyniosła indeksy na nowe maksima. Kolejny wzrost skłoni jednak część inwestorów do realizacji zysków i wkrótce po wyznaczeniu nowych maksimów, rynek zaczął opadać. Tym razem fala spadkowa była jednak dłuższa i sprowadziła indeksy nieco poniżej czwartkowych zamknięć. Sama końcówka sesji przyniosła lekkie odreagowanie, dzięki któremu indeksy zakończyły szóstym z rzędu wzrostem. Handel był w piątek bardzo aktywny - obroty akcjami spółek wchodzących w skład WIG wyniosły aż 1 721 mln zł, osiągając tym samym najwyższy poziom w historii. Blisko 1/3 tego obrotu przypadła na akcje PKN Orlen. Spółka ta, podobnie jak we czwartek, skupiała uwagę inwestorów. Przez cały dzień widać było bardzo duży popyt, a przebieg notowań tymi akcjami miał momentami euforyczny charakter. Na szerokim rynku takiego optymizmu jednak widać nie było - niemal całą sesję słabo zachowywał się sektor bankowy, a w końcówce sesji wyraźnie osłabły KGHM i TPSA.

Przebieg piątkowych notowań pokazał kolejny raz, że rynek jest bardzo silny. Mimo zdecydowanie aktywniejszej niż na poprzednich sesjach podaży (skutkującej rekordowymi obrotami), WIG20 zanotował kolejny wzrost. Na wykresie ukształtowała się już jednak niewielka czarna świeca z obustronnymi cieniami. Taki kształt świecy może zapowiadać przerwę we wzrostach. Tym bardziej, że rynek jest silnie wykupiony, a niektóre z szybkich wskaźników są bliskie wygenerowania sygnałów sprzedaży. Poza tym WIG20 znajduje się na poziomie górnej linii dwuletniego kanału wzrostowego, która do tej pory stanowiła skuteczną zaporę dla wzrostów. Z drugiej jednak strony popyt w ostatnim czasie jest tak aktywny, że może się okazać, że rynek nie podda się korekcie, a jedynie wejdzie w krótką konsolidację. Silnym wsparciem dla indeksu na najbliższe sesje jest strefa 2290 - 2300 pkt. Na dziś może jednak wystarczyć już piątkowe minimum - 2315 pkt. Pierwszy opór to 2354 pkt. Tylko przełamanie tego poziomu byłoby sygnałem do dalszej zwyżki.