Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.09.2005 09:02

No niezła sesja. Indeksy wspięły się na poziomy niewidziane od wielu tygodni

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif zamykając się około 1,3% na plusach. Wspinaczka

systematycznie trwała od początku sesji z zamknięciem na dziennych

szczytach. Wydawać by się mogło, że lepiej być nie może. A jednak niedosyt

po takiej sesji pozostaje ....

Reklama
Reklama

Chodzi o niski obrót na wczorajszej sesji i mizerne podstawy (wiadomości)

które były impulsem do tego ruchu. Wszystko składa się na obraz jedynie

wymuszonego technicznego wzrostu będącego po części "wyciskaniem" krótkich

pozycji. Zresztą niektóre amerykańskie serwisy tak to już zinterpretowały,

co bardzo rzadko się zdarza (analitycy amerykańscy zawsze znajdą lepsze

uzasadnienie wzrostów).

Reklama
Reklama

Zobaczmy na kilka powodów wzrostu. Po pierwsze rekomendacje, o których

chociażby wspominał Kamil przed otwarciem w USA. Coca-Cola i Cisco były

jednymi z wielu, które zachwalały wczoraj banki inwestycyjne. Kolejne powody

to spadek cen ropy i dane makro. Cena ropy spadł do nawet 65,3 $. Pretekstem

cały czas pozostaje uwolnienie rezerw surowca, choć analitycy z branży

wyraźnie wskazują, że bardziej ma to wpływ psychologiczny, niż faktycznie

Reklama
Reklama

miałoby to zmienić nienajlepszą relację popytu do podaży. Z kolei ISM dla

sektora usług bardzo pozytywnie zaskoczył i było aż 65 pkt. Wszystko

świetne, ale w interpretacji tych danych/wiadomości pojawia się jeden

zgrzyt.

Każda z wiadomości z osobna bardzo pozytywna dla rynku akcji w dłuższym

Reklama
Reklama

terminie. Tyle tylko, że ostatnio rynki akcji były bardzo silnie dzięki

oczekiwaniom na skrócenie cyklu podwyżek stóp procentowych przez FED. Dzięki

taniejącej ropie (mniejsza inflacja) wczoraj też była o tym mowa. Należy

jednak zapytać - jak ma się to do tak dobrego wskaźnika ISM dla usług ??? W

poprzednim tygodniu inwestorzy paradoksalnie pozytywnie reagowali na drogą

Reklama
Reklama

ropę i słabe dane makro. Teraz będą pozytywnie reagować na taniejącą ropę i

dobre dane ? Rynek byka ma swoje prawa, ale by nie nazywać tego

"niekonsekwencją" i jedynie technicznym wyskokiem, nadzieje (na mniejsze

podwyżki dzięki tańszej ropie) inwestorów na rynku akcji muszą być poparte

także zachowaniem rynku długu. A wczoraj tak nie było. Rentowność obligacji

Reklama
Reklama

wzrosła do 4,09%.

Dla GPW sytuacja na dzisiaj jest bardzo niejednoznaczna. Z jednej strony

mamy świetną sesję w USA, która powinna przełożyć się na otwarcie na plusach

i dobre nastroje w Eurolandzie. Z drugiej jednak strony motorem hossy były

spółki paliwowe i wraz ze spadkiem cen ropy narasta presja na realizację

potężnych zysków na tych papierach. Do tego dochodzi wspomniany wzrost

rentowności amerykańskich obligacji, co także nie jest dla GPW korzystne

(choć na razie jeszcze nie ma większych powodów do obaw). W tym temacie

szerzej jednak odsyłam do ostatniej Weekendowej. Scenariusz zapowiada się

więc tak, że na otwarcie powinna przeważyć pozytywna interpretacja

zachowania rynku akcji, a potem w dużej niepewności inwestorzy czekać będą

na decyzję zachodnich funduszy, które staną przed dylematem, czy korzystać z

dobrej koniunktury na amerykańskim rynku akcji i podgrzewać jeszcze nastroje

na rynkach wschodzących, czy też powoli tracą one na znaczeniu ze względu na

zatrzymanie spadku rentowności amerykańskich obligacji oraz spadające ceny

ropy będące główną przesłanką do ostatnich wzrostów. Dzisiaj sytuacja mało

komfortowa - każdy kierunek jest możliwy i to nawet jeśli mówimy o

dynamicznym ruchu. Trzeba więc czekać na jakieś bardzo duże transakcje

wskazujące ten kierunek. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama