Nieco wyżej podaży spodziewałbym się również w krótkim terminie przy poziomie 3.2225, gdzie wyznaczony został dołek na początku sierpnia. Wyjście cen ponad jego poziom byłoby już zwiastunem możliwości pogłębienia korekty ostatniego spadku. W takim układzie liczyć należałoby się z testem nawet 3.2750 - 3.28, gdzie aktualnie zlokalizowana jest linia trendu spadkowego, zapoczątkowana w lipcu. Wsparciem pozostaje niezmiennie poziom 3.11, ale jak na razie nie wydaje się ono w krótkim terminie zagrożone.
EUR/PLN
Nieco spokojniej tydzień zaczął się na parze eurozłotego. Tutaj pod koniec ubiegłego tygodnia kupujący przetestowali poziom oporu przy 3.96, gdzie zlokalizowane jest 38,2% zniesienie poprzedniej fali spadkowej (analogiczne do 3.1950 na dolarze względem złotego). Jak na razie nie udało się poprawić zeszłotygodniowego wierzchołka. Wyjście wyżej kazałoby się liczyć z możliwością skierowania cen w stronę głównego poziomu oporu, czyli dobrze znanego 4.00, którego podażowe znaczenie wzmocnione jest obecnie znajdującym się tam 61,8% zniesieniem poprzedniej fali spadkowej. W tym rejonie spodziewać należałoby się już zdecydowanego nasilenia podaży europejskiej waluty. Wsparciem niezmiennie pozostają zeszłotygodniowe minima, które wyznaczone zostały przy cenie 3.8950. Nieco niżej popyt powinien być również widoczny przy marcowym dołki, skąd cała fala wzrostowa została zapoczątkowana, czyli na 3.8690.
PLN BASKET
Podobnie przedstawia się sytuacja na koszyku względem krajowej waluty. Tutaj również poziom 38,2% zniesienia fali spadkowej sprzed dwóch tygodni działa jako opór. Wyznaczony został przy poziomie 3.5750. Wyjście wyżej winno się przełożyć na wzrost w kierunku 3.62, gdzie znajduje się przełamane, sierpniowe minimum, jak również 61,8% zniesienie ostatniego spadku. Aktualne osłabienie złotego można zatem nadal traktować jako korektę poprzedniego spadku, a tym samym spodziewać się kontynuacji przeceny w stronę 3.5035, czyli zeszłotygodniowych minimów, które są obecnie najbliższym wsparciem. Ich przełamanie sugerowałoby wyznaczenie kolejnej fali umocnienia złotego. Rynek miałby szanse skierować się w stronę 3.39, czyli marcowego dołka.