Obecnie istotnym wsparciem są w dalszym ciągu minima z tego tygodnia, czyli rejon 1.21 i można zakładać, że jego przekroczenie przełoży się na zakończenie aktualnej, kilkudniowej korekty / trendu horyzontalnego i będziemy świadkami kontynuacji wzrostu wartości dolara. Przypomnę bowiem, że w ubiegłym tygodniu rynek zdołał się wybić dołem z formacji 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego, generując tym samym sygnał kupna amerykańskiej waluty. Cofnięcie w rejon 1.2270, które w minionych dniach obserwowaliśmy nosi znamiona jedynie ruchu powrotnego, a zatem potwierdza jedynie wagę sygnału. Obecnie w zasadzie ponowne wyjście nad 1.2270 mogłoby już nieco zweryfikować ten pogląd i liczyć należałoby się z atakiem na przebite, dolne ograniczenie kanału (obecnie 1.2320). Odnośnie wsparcia przy 1.21, czyli rejonu ostatnich minimów, to jego przekroczenie winno dać impuls podażowy, sprowadzający kurs w stronę 1.20. Wynika to chociażby ze znajdującego się tam, pierwszego poziomu docelowego 161,8% wysokości korekty z ostatnich dni.
USD/JPY
Posiadacze amerykańskiej waluty utrzymują przewagę również względem jena japońskiego. Poprzedni tydzień zakończyliśmy już nieznacznie nad poziomem górnego ograniczenia około 2-miesięcznego kanału spadkowego. Tym samym można założyć, że również na tej parze pojawił się analogiczny do wcześniejszego zachowania eurodolara, sygnał kupna amerykańskiej waluty. Minione dni przyniosły natomiast konsolidację, jednakże należy zauważyć, że odbywała się ona przez cały czas ponad przekroczonym oporem, a zatem nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant aprecjacji dolara. Oporem pozostaje zatem poziom wtorkowego wierzchołka, wyznaczonego przy cenie 112.00. Jego przekroczenie byłoby sygnałem zakończenia aktualnej konsolidacji i tym samym liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej, silnej fali wzrostowej. Warto również zauważyć, że okolice 112.00 wzmocnione są obecnością poziomu 61,8% zniesienia poprzedniego spadku, zapoczątkowanego w lipcu, a zatem wyraźne sforsowanie oporu winno się przełożyć na skierowanie cen w stronę 113.70, czyli poziomu, skąd poprzedni trend spadkowy został zapoczątkowany. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwać należy się w okolicach 111.00, gdzie aktualnie zlokalizowane jest przekroczone wcześniej, górne ograniczenie kanału, jak również wierzchołek z połowy poprzedniego tygodnia. Wyraźne zejście pod to wsparcie będzie tożsame z zanegowaniem wybicia i wówczas liczyć należałoby się z wyraźnym nasileniem podaży.
EUR/JPY
Od dwóch tygodni na eurojenie nie widać konkretnego kierunku, bowiem rynek wpadł tutaj w męczący już trend horyzontalny. Jego zakres to okolice 134.50 - 136.25/50. Można założyć, że nieco bardziej wyraźne wybicie się poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali. Warto również pamiętać, że zwykle im dłuży i węższy horyzont, tym silniejsze z niego wybicie, zatem można się tu niebawem spodziewać nieco większego ruchu. Przekroczenie górnego ograniczenia wspomnianego zakresu winno zaowocować aprecjacją europejskiej waluty przynajmniej w kierunku 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 137.10. Jej przekroczenie sugerowałoby z kolei skierowanie się cen w stronę górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które aktualnie znajduje się w rejonie 138.20. Jeśli formacja miałaby być w dalszym ciągu wypełniana, to docelowo spodziewać należałoby się spadku w stronę ograniczenia dolnego, czyli okolic 129.00. Wcześniej jednak do przełamania pozostaje wspomniane 134.50, jak również nieco niżej sierpniowy dołek przy 133.48, którego sforsowanie otwierałoby z kolei drogę do okolic czerwcowego minimum, czyli 130.58. Aktualnie zatem pozostaje jedynie czekać na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen poprzez wybicie się kursu z obecnej, 2-tygodniowej konsolidacji.GBP/USD