Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Tydzień na rynku eurodolara zaczęliśmy spadkową luką w zakresie ok. 1.2160 - 1.22. W trakcie ostatnich dni byki próbowały doprowadzić do jej zamknięcia, jednakże ostatecznie na poziomie 1.2270 siła kupujących została wyczerpana i czwartkowe, późne godziny popołudniowe przyniosły już ponowną falę aprecjacji dolara.

Publikacja: 23.09.2005 08:59

Obecnie istotnym wsparciem są w dalszym ciągu minima z tego tygodnia, czyli rejon 1.21 i można zakładać, że jego przekroczenie przełoży się na zakończenie aktualnej, kilkudniowej korekty / trendu horyzontalnego i będziemy świadkami kontynuacji wzrostu wartości dolara. Przypomnę bowiem, że w ubiegłym tygodniu rynek zdołał się wybić dołem z formacji 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego, generując tym samym sygnał kupna amerykańskiej waluty. Cofnięcie w rejon 1.2270, które w minionych dniach obserwowaliśmy nosi znamiona jedynie ruchu powrotnego, a zatem potwierdza jedynie wagę sygnału. Obecnie w zasadzie ponowne wyjście nad 1.2270 mogłoby już nieco zweryfikować ten pogląd i liczyć należałoby się z atakiem na przebite, dolne ograniczenie kanału (obecnie 1.2320). Odnośnie wsparcia przy 1.21, czyli rejonu ostatnich minimów, to jego przekroczenie winno dać impuls podażowy, sprowadzający kurs w stronę 1.20. Wynika to chociażby ze znajdującego się tam, pierwszego poziomu docelowego 161,8% wysokości korekty z ostatnich dni.

USD/JPY

Posiadacze amerykańskiej waluty utrzymują przewagę również względem jena japońskiego. Poprzedni tydzień zakończyliśmy już nieznacznie nad poziomem górnego ograniczenia około 2-miesięcznego kanału spadkowego. Tym samym można założyć, że również na tej parze pojawił się analogiczny do wcześniejszego zachowania eurodolara, sygnał kupna amerykańskiej waluty. Minione dni przyniosły natomiast konsolidację, jednakże należy zauważyć, że odbywała się ona przez cały czas ponad przekroczonym oporem, a zatem nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant aprecjacji dolara. Oporem pozostaje zatem poziom wtorkowego wierzchołka, wyznaczonego przy cenie 112.00. Jego przekroczenie byłoby sygnałem zakończenia aktualnej konsolidacji i tym samym liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej, silnej fali wzrostowej. Warto również zauważyć, że okolice 112.00 wzmocnione są obecnością poziomu 61,8% zniesienia poprzedniego spadku, zapoczątkowanego w lipcu, a zatem wyraźne sforsowanie oporu winno się przełożyć na skierowanie cen w stronę 113.70, czyli poziomu, skąd poprzedni trend spadkowy został zapoczątkowany. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwać należy się w okolicach 111.00, gdzie aktualnie zlokalizowane jest przekroczone wcześniej, górne ograniczenie kanału, jak również wierzchołek z połowy poprzedniego tygodnia. Wyraźne zejście pod to wsparcie będzie tożsame z zanegowaniem wybicia i wówczas liczyć należałoby się z wyraźnym nasileniem podaży.

EUR/JPY

Od dwóch tygodni na eurojenie nie widać konkretnego kierunku, bowiem rynek wpadł tutaj w męczący już trend horyzontalny. Jego zakres to okolice 134.50 - 136.25/50. Można założyć, że nieco bardziej wyraźne wybicie się poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali. Warto również pamiętać, że zwykle im dłuży i węższy horyzont, tym silniejsze z niego wybicie, zatem można się tu niebawem spodziewać nieco większego ruchu. Przekroczenie górnego ograniczenia wspomnianego zakresu winno zaowocować aprecjacją europejskiej waluty przynajmniej w kierunku 1,5-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 137.10. Jej przekroczenie sugerowałoby z kolei skierowanie się cen w stronę górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego, które aktualnie znajduje się w rejonie 138.20. Jeśli formacja miałaby być w dalszym ciągu wypełniana, to docelowo spodziewać należałoby się spadku w stronę ograniczenia dolnego, czyli okolic 129.00. Wcześniej jednak do przełamania pozostaje wspomniane 134.50, jak również nieco niżej sierpniowy dołek przy 133.48, którego sforsowanie otwierałoby z kolei drogę do okolic czerwcowego minimum, czyli 130.58. Aktualnie zatem pozostaje jedynie czekać na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen poprzez wybicie się kursu z obecnej, 2-tygodniowej konsolidacji.GBP/USD

Reklama
Reklama

Nieco bardziej klarowna sytuacja ma obecnie miejsce na parze funta względem amerykańskiej waluty. Tutaj również przewagę mają w dalszym ciągu posiadacze amerykańskiej waluty. Pod koniec ubiegłego tygodnia doszło do wybicia się kursu pod dolne ograniczenie około 2-miesięcznego kanału wzrostowego, natomiast korekta dolara z minionych dni zdołała jedynie dojść do okolic przełamanego wsparcia, jednakże nie starczyło kupującym sił na powrót w zakres formacji kanału i w efekcie czwartkowe popołudnie przyniosło bardzo silną aprecjację dolara, sprowadzającą ceny już pod minima z poprzednich dni, tym samym dając sygnał do zakończenia ruchu powrotnego. Najbliższym wsparciem, które zdołało nieznacznie wyhamować falę spadkową, jest poziom 50% zniesienia całego wzrostu, zapoczątkowanego w lipcu, które zlokalizowane jest przy cenie ok. 1.7885. Nieco niżej wsparcia doszukiwałbym się również w okolicach dołka z końca sierpnia, który znajduje się przy cenie 1.7817. Jego wyraźne przekroczenie winno sprowadzić kurs w stronę 1.74, gdzie znajduje się poziom docelowy, wynikający z wysokości 161,8% fali wzrostowej, zapoczątkowanej pod koniec sierpnia. Najbliższego oporu spodziewałbym się teraz w rejonie 1.7960, natomiast trwalsze wyjście wyżej winno się przełożyć na ponowne skierowanie cen w stronę przebitego wsparcia (ograniczenia kanału), które obecnie zlokalizowane jest przy 1.8150.

USD/CHF

O przewadze posiadaczy dolara można również w dalszym ciągu mówić, jeśli chodzi o parę amerykańskiej waluty względem szwajcarskiej. Tutaj również mieliśmy do czynienia przed tygodniem do pojawienia się sygnału kupna dolara poprzez wybicie się z 2-miesięcznej formacji spadkowego kanału. Posiadacze dolara zdołali sobie jednak wypracować dość mocną przewagę poprzez oddalenie cen od przełamanego oporu. Tym samym korekta, jaka się w minionych dniach pojawiła nie zdołała nawet w połowie dotrzeć do poziomu przełamanego oporu, który aktualnie zlokalizowany jest przy cenie ok. 1.2550. Wsparciem (nieco naruszonym) okazała się natomiast linia trendu wzrostowego, wyprowadzona po dołkach z początku sierpnia (obecnie znajduje się przy 1.2730). Czwartkowe popołudnie przyniosło już dość wyraźne odreagowanie cen z jej okolic. Kupujący nie zdołali jednak przekroczyć poziomu wierzchołka z tego tygodnia, który wyznaczony został przy cenie 1.2823. Można zakładać, że dopiero jego sforsowanie będzie sygnałem zakończenia aktualnej korekty i tym samym stanowić to będzie kolejny impuls popytowy. Warto również zauważyć, że aktualne poziomy cenowe to również 61,8% zniesienie trendu spadkowego, zapoczątkowanego w lipcu, a zatem wyraźne wybicie się ponad maksima z tego tygodnia byłoby tożsame z wyjściem nad to ostatnie zniesienie, co tym samym otwierałoby drogę do aprecjacji dolara w stronę lipcowych maksimów, wyznaczonych przy 1.3080. Sygnałem problemów posiadaczy dolara w krótkim terminie byłoby zejście pod czwartkowe minimum, wyznaczone przy 1.2660. Póki co, nadal maja oni przewagę i większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja sygnałów kupna dolara sprzed dwóch tygodni.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama