Otwarcie wypadło na plusie, ale zapał dla zwyżki chłodziła bliskość oporu na 2460 pkt. Kasowy zaczął poniżej odniesienia, a próba pokonania tego poziomu spotkała się z aktywną reakcją podaży, a dodatkowym katalizatorem spadków były pogarszające się nastroje na Węgrzech. Kontrakty pomimo ujemnej bazy nie były w stanie przeciwstawić się tej tendencji i też podążyły w dół. Przed południem doszło do ataku na pierwsze ważniejsze wsparcia na 2433 pkt. i 2427 pkt., a obrona była słaba i nie potrwała długo. Przebicie wzmogło wyprzedaż, zaś kolejnym celem zniżki stała się bariera na 2406 pkt. W jej pobliżu doszło do odbicia, ale początek drugiej połowy sesji przyniósł powrót do spadków i wyraźniejsze naruszenie powyższego wsparcia. Dopiero zejście poniżej 2400 pkt. dało pretekst dla większej mobilizacji byków, które przystąpiły do odrabiania strat, tym bardziej że indeks także zaczął odbijać. Do końca dnia rynek piął się do góry, niezbyt może dynamicznie, ale konsekwentnie. W rezultacie udało się obronić poziom 2406 pkt., jednak pierwsze ze wspomnianych wsparć straciły ważność.
Czwartkowa próba uspokojenia była zbyt słaba by dać mocniejszy impuls dla poprawy. W piątek podaż dopięła swego pokonując pierwsze ważniejsze wsparcia. Były nimi poziom 2433 pkt. oraz pierwsze ze zniesień fali wzrostowej z końca sierpnia na 2427 pkt. Nie jest to dobry prognostyk na najbliższe dni, tym bardzie, ze spadek potwierdził powrót w obręb kanału zwyżkowego mogący zapowiadać wyraźniejsze osłabienie. Udało się wprawdzie obronić inną barierę popytową na 2406 pkt., ale kolejne testy są prawdopodobne, a sugeruje je chociażby zachowanie wskaźników. Do szybkich oscylatorów, które wcześniej dały sygnały sprzedaży dołączył RSI. Coraz bardziej słabną też ROC oraz MACD, na których też należy liczyć się z próbami sforsowania linii sygnału, tym bardziej że np. MACD (DEMA i TEMA) przebiły już swe średnie. Kolejną mocniejszą zaporą dla spadków jest niewielka luka hossy w przedziale 2373-2376 pkt., przy której znajduje się 38,2% zniesienia wspomnianego trendu zwyżkowego. Biorąc pod uwagę powyższe elementy spadek w te okolice jest dość prawdopodobny, choć poprzedzić go może jeszcze próba odreagowania. Pierwsze opory znajdują się w przedziale 2460-2466 pkt.