Kiedy jednak WIG20 dotarł w pobliże piątkowego dołka obraz rynku zaczął się wyraźnie zmieniać. Po kilkudziesięciominutowej konsolidacji rozpoczął się dosyć dynamiczny wzrost. W ciągu dwóch godzin wspinaczki indeks zyskał aż 2%, docierając w okolice czwartkowych maksimów. Niestety, tak jak początkowy spadek, tak i późniejszy wzrost wynikał gównie ze stosunkowo niskiej aktywności rynku. Co prawda obroty w porównaniu z piątkowymi nieco się zwiększyły, ale w piątek były najniższe od 7 sesji. W ostatnich dwóch godzinach handlu niewiele się już działo, a rynek skupił się na utrzymaniu zdobyczy z środkowej części notowań. Z dużych spółek wyraźnie pozytywnie wyróżniało się przez całą sesję Pekao, mocny był zresztą cały sektor bankowy. W trakcie sesji wyraźnie wzmocnił się też KGHM. Przez większą część sesji dobrze zachowywała się też TPSA.

Po czarnej świecy z długim dolnym cieniem, wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka biała świeca. Obrót towarzyszący formowaniu tej świecy nie był jednak imponujący, w związku z czym jej wymowa jest tylko lekko optymistyczna. Pozytywne jest to, że indeks obronił piątkowe minimum oraz przyspieszoną linię trendu wzrostowego, pociągniętą po dołkach z ostatniego miesiąca. To świadczy o relatywnej sile rynku. Z drugiej jednak strony indeks znajduje się blisko psychologicznej bariery 2500 pkt oraz szczytu sprzed tygodnia. Pole do dalszego wzrostu może być zatem ograniczone, zwłaszcza ze względu na niezbyt wysokie obroty w trakcie wczorajszej sesji. Pierwsze ważne opory dla WIG20 znajdują się już w strefie 2497 - 2512 pkt. Większe znaczenie może mieć ostatni szczyt indeksu na 2551 pkt W układzie wskaźników technicznych do wyraźnych zmian nie doszło, większość z nich zachowuje się w dalszym ciągu pozytywnie.