Aktualne, wzrostowe odreagowanie nie zdołało bowiem przekroczyć poziomu oporu w strefie 1.2080 - 1.21. Póki zatem kurs znajduje się poniżej, większym prawdopodobieństwem cechuje się ponowny atak rejonu 1.1980 - 1.20.
USD/JPY
Nieznaczne osłabienie dolara widoczne jest także na parze dolarjena. Tutaj ceny osiągnęły jednak swój docelowy poziom (biorąc pod uwagę niewielki filtr), zatem obecne odreagowanie nie jest niczym dziwnym. Otwartym pozostaje jednak pytanie, do jakiego poziomu spadek zdoła zabrnąć. Aktualnie wsparcia doszukiwałbym się przy cenie ok. 112.58 i jeśli korekta nie zdoła zejść poniżej tego poziomu, to nadal nie można wykluczać ponownej próby sforsowania lipcowego wierzchołka, który ustanowiony został przy 113.70. Jeśli jednak korekta by się zagalopowała, to przekroczenie wspomnianego wsparcia winno się w konsekwencji przełożyć na kontynuację spadku w stronę 112.00, gdzie zlokalizowany jest następny poziom o charakterze popytowym.
EUR/JPY
Niestety nadal bez zmian przedstawia się krótkoterminowa sytuacja na parze eurojena. Nie udało się wybić cen poza zakres ostatniego, 3-tygodniowego horyzontu w zakresie ok. 134.50 - 136.50. Obecnie bliżej nam jednak do wariantu wyjścia górą, bowiem aktualnie ceny testują jego górne ograniczenie. Nieco wyżej podaży spodziewać należałoby się przy cenie 136.80, gdzie zlokalizowana jest obecnie około 1,5-miesięczna linia trendu spadkowego. Odnośnie poziomów wsparcia, to tutaj nadal pozostaje nim wrześniowy dołek przy 134.50 oraz nieco wyżej również linia trendu wyznaczona po minimach z ostatnich tygodni, która aktualnie znajduje się przy 135.15. Pozostaje zatem nadal czekać na rozstrzygnięcie.