Indeks trochę niemrawo wyskoczył na nowe szczyty, ale kontrakty nie kwapią
się do naśladowanie tego ruchu. Wszyscy zdają sobie sprawę, że najwięksi
inwestorzy czekają dzisiaj na rozmowy PIS vs. PO lub po prostu traktują to
jako pretekst do chwili odpoczynku od mocno rozchwianego rynku. Wzrost
zawdzięczamy w największej mierze KGHM. Tutaj pomagają nowe rekordu cen