Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia na rynku eurodolara przyniósł dość wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty. Piątkowe, nieudane wyjście ponad linię szyi formacji odwróconej RGR doprowadziło w efekcie do jej zanegowania i tym samym skierowania się rynku w stronę przeciwną. Przełamane zostało tu wsparcie w zakresie 1.1980 - 1.20.

Publikacja: 04.10.2005 09:09

Ceny znalazły się już w okolicy 1.19, czyli linii szyi 1,5-rocznej formacji RGR. Jej dynamiczne przełamanie generowałoby już bardzo istotny sygnał kupna dolara o charakterze długoterminowym. Biorąc pod uwagę skalę wrześniowego umocnienia dolara oraz fakt, że nie było ono w zasadzie przerwane żadną, głębszą korektą, obecnie spodziewać można się próby wzrostowego odreagowania z poziomu 1.19. Przy tak dużym, krótkoterminowym wyprzedaniu rynku sygnał generowany poprzez zejście pod 1.19 mógłby się bowiem okazać fałszywy i w efekcie ceny prawdopodobnie zawróciłyby ponownie nad linię szyi, doprowadzając do pojawienia się pułapki wybicia. Odnośnie możliwości krótkoterminowego, korekcyjnego osłabienia dolara, to najbliższym oporem jest obecnie niedawna strefa wsparcia przy 1.1980 - 1.20. Nieco wyżej (1.2060) podaży doszukiwałbym się również w okolicach miesięcznej linii trendu spadkowego. Jej przełamanie zwiastowałoby już możliwość wyczerpania się aktualnego potencjału sprzedających. Póki co, posiadacze dolara nadal mają przewagę, natomiast najbliższe dni oraz losy poziomu 1.19 mają sporą szansę zadecydować o kondycji amerykańskiej waluty w dłuższym terminie.

USD/JPY

Presja na wzrost wartości amerykańskiej waluty widoczna jest także na parze dolara względem jena. Tutaj przełamany został już poziom szczytów z lipca przy 113.70. Tym samym amerykańska waluta otworzyła sobie drogę w stronę 116.75, gdzie znajduje się 161,8% wysokości trendu spadkowego lipiec - wrzesień. Nieco wcześniej kupujący muszą się jeszcze rozprawić z dość poważnym poziomem oporu, jakim jest szczyt z maja 2004r, zlokalizowany przy cenie ok. 115.00. Najbliższym wsparciem jest teraz strefa 113.50/70, czyli poziomu poprzednich wierzchołków. Zejście pod ich poziom sugerowałoby możliwość utworzenia pułapki wybicia i tym samym pojawiłoby się ryzyko cofnięcia cen. Póki co, posiadacze dolara nadal utrzymują przewagę i dopiero przełamanie któregoś ze wsparć miałoby szansę nieco zmienić układ sił na rynku. Ten, jak na razie, sprzyja dolarowi.

EUR/JPY

Nadal bez większych zmian na parze eurojena. Końcówka tygodnia przyniosła co prawda nadzieje na jakiś poważniejszy atak kupujących euro za jeny, jednakże atak ten skończył się na najbliższym poziomie oporu, czyli około 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, skrzyżowanej również z linią wyznaczoną po wierzchołkach ostatniej, 3-tygodniowej konsolidacji. W efekcie poziom 136.80 okazał się nie do przejścia i mamy z tych okolic cofnięcie. Obecnie widoczna jest niewielka konsolidacja w okolicach 136.00. Wyjście z niej dołem winno się przełożyć na kontynuację przeceny euro w stronę 135.30, gdzie znajduje się m.in. linia trendu wzrostowego, zapoczątkowana jeszcze w czerwcu i oparta o minima z ostatnich tygodni. Jej przełamanie przekładałoby się z kolei na test wrześniowego dołka przy 134.50. Jak więc widać, konsolidacja jest w dalszym ciągu utrzymywana i pozostaje jedynie czekać na wybicie się cen poza jej zakres i tym samym wyznaczenie trwalszego kierunku zmian cen. Ten, póki co, jest horyzontalny.

Reklama
Reklama

GBP/USD

O ile pod koniec zeszłego tygodnia można się było spodziewać osłabienia amerykańskiej waluty na eurodolarze, ze względu na pojawienie się odwróconej RGR, o tyle na parze funta względem dolara również pojawiła się możliwość deprecjacji dolara poprzez utworzenie po silnym spadku klina zniżkującego. W piątek ceny faktycznie wybiły się z niego górą, jednakże szybka kontra kupujących dolara sprowadziła ceny ponownie w zakres formacji, której ograniczenia to obecnie 1.75 - 1.7560. Poprzez piątkowe wybicie straciła ona jednak dość sporo na znaczeniu i tym samym nie przywiązywałbym już do niej większej uwagi. Obecnie zatem nadal wydaje się być realizowany scenariusz ruchu w kierunku 1.74, czyli do poziomu docelowego, wynikającego z przebicia wsparcia przy 1.7820. Jest to 161,8% wysokości fali wzrostowej z końca sierpnia w zakresie 1.7820 - 1.85. Zakres 1.7800/20 nadal pozostaje obecnie głównym poziomem oporu i póki ceny nie powróciły ponad to przełamane już wsparcie, nadal można mówić o utrzymywaniu przewagi przez posiadaczy dolara i kierowaniu się cen w stronę 1.74. Dopiero powrót ponad wskazany zakres, który nota bene będzie za chwilę wzmocniony również poziomem miesięcznej linii trendu spadkowego, miałby szansę zmienić układ sił na tej parze.

USD/CHF

Bardzo podobnie, jak eurodolar, zachowała się para dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj również można było mówić o kształtującej się formacji głowy z ramionami, która z założenia miała doprowadzić do przynajmniej korekcyjnego osłabienia dolara. Jak się jednak okazało, została ona załamana i ceny po chwilowym przełamaniu linii szyi, jak również miesięcznej linii trendu wzrostowego, dynamicznie powróciły ponad wsparcie i obecnie mamy już do czynienia z wyjściem na nowe maksima (nad poziom głowy przy 1.30). Krótkoterminowym oporem jest teraz poziom 1.3050, gdzie widoczna jest od wczoraj niewielka konsolidacja. Warto jednak zauważyć, że w połączeniu z poprzedzającym ją, silnym wzrostem, można tu mówić o tworzeniu niewielkiej, krótkoterminowej formacji prowzrostowej flagi. Jest to o tyle istotne, że jej faktyczna realizacja winna się już przełożyć na sforsowanie poziomu 1.3080, czyli lipcowych maksimów, co z kolei otwierałoby drogę do dalszego umocnienia dolara. Odnośnie wsparć, to najbliższym są wspomniane już okolice 1.30, natomiast ich przekroczenie winno się przełożyć na dalsze osłabienie amerykańskiej waluty w stronę 1.29. Okolice 1.30 wzmocnione będą niebawem również obecnością miesięcznej linii trendu wzrostowego, choć należy obiektywnie zauważyć, że jej dwa ostatnie testy odbyły się już poprzez dość poważne naruszenia, a zatem wiarygodność tej linii jest już w pewnym stopniu ograniczona. Nie zmienia to jednak faktu, że również sytuacja techniczna tej pary potwierdza aktualną przewagę posiadaczy amerykańskiej waluty.

Z danych makro ten tydzień ma szansę być już nieco ciekawszy, niż miniony. Główną atrakcją, na którą wszyscy czekają, będzie piątkowy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Na dzisiaj zaplanowano na godzinę 16:00 dane dotyczące zamówień fabrycznych w USA. Prognozy mówią o wzroście w sierpniu o 2,2% względem poprzedniego spadku o 1,9%. W godzinach rannych o 11:00 otrzymamy jeszcze informacje z Eurolandu, a będą to sierpniowe dane dotyczące rynku pracy oraz inflacji cen producentów PPI (prognoza 0,5%). Dzisiejsze publikacje nie mają jakieś szczególnej siły rażenia, zatem nie należy się spodziewać większego wpływu na poziom cen z ich strony.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama