Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Na parze eurodolara w dalszym ciągu nie widać średnioterminowych rozstrzygnięć. Końcówka tygodnia charakteryzowała się stosunkowo dużymi stratami amerykańskiej waluty, która z kolei od wczoraj wyraźnie je odrobiła. Obecnie ceny spadły pod poziom 1.20.

Publikacja: 18.10.2005 08:40

Przypomnę zatem, że od dłuższego czasu kupujący dolara nie mogą się uporać z poziomem 1.19, który skutecznie zatrzymał spadki w październiku i to dwukrotnie. W tych okolicach znajduje się linia szyi ponad 1,5-rocznej formacji RGR, a zatem jej przełamanie sugerowałoby wyznaczenie sygnału aprecjacji dolara o charakterze długoterminowym. Oporem w aktualnej sytuacji pozostaje rejon 1.21 - 1.22. Jego przełamanie otwierałoby drogę do kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy 1.2370.

USD/JPY

Dolar pozostaje bardzo mocny względem jena japońskiego. Osłabienie amerykańskiej waluty w końcówce ubiegłego tygodnia było tu wynikiem realizacji niewielkiej, kilkudniowej formacji RGR, jednakże rynek był na tyle silny, że ceny nie zrealizowały nawet minimalnego zasięgu spadku z niej wynikającego, po czym nastąpił powrót ponad linię szyi, będący jednocześnie sygnałem kupna. Ważniejsze wydaje się jednak pokonanie oporu o charakterze długoterminowym dziś rano, czyli ceny 114.97, gdzie zlokalizowany był szczyt z maja 2004r. Krótkoterminowo mieliśmy również wybicie z około 2-tygodniowego kanału wzrostowego górą, co w przypadku trendów wzrostowych jest oznaką ich siły. Obecnie spodziewać należałoby się wzrostu wartości dolara przynajmniej do poziomu 115.88, czyli 161,8% wysokości korekty z ubiegłego tygodnia, zakończonej wczoraj. Najbliższe wsparcie znajduje się w rejonie 115.00/07, natomiast nieco niżej popytu doszukiwałbym się przy cenie 114.50. Póki co, posiadacze dolara nadal utrzymują przewagę.

EUR/JPY

W ostatnich dniach obserwujemy umocnienie względem jena również europejskiej waluty. Nie udało się utrzymać górnego ograniczenia, średnioterminowego, spadkowego kanału i przebiły opór przy 138.00. Sugeruje to obecnie skierowanie się kursu przynajmniej w stronę 138.80, gdzie wyznaczony został sierpniowy szczyt. Jego ewentualne przełamanie byłoby kolejnym impulsem do dalszego spadku wartości jena. Uznać można, że istotne będą aktualnie najbliższe dni, bowiem przekonamy się, czy ceny zdołają się utrzymać nad przełamanym oporem. Jeśli doszłoby do cofnięcia, wówczas nasilić się może podaż ze strony inwestorów otwierających wcześniej długie pozycje przy przełamywaniu oporu. Wsparć w takiej sytuacji doszukiwałbym się przy kilkutygodniowej, wewnętrznej linii trendu w okolicach 137.20. Nieco niżej popyt winien być również widoczny na poziomie 136.75/80. Jego przełamanie kazałoby się liczyć ze spadkiem cen w stronę kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego w okolicach 136.00.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Presja aprecjacyjna dolara widoczna jest także na parze funta względem amerykańskiej waluty. Piątkowe popołudnie również przyniosło tu dynamiczne osłabienie dolara, jednakże ceny nie zdołały wyjść ponad wierzchołek z poprzedniego tygodnia w okolicach 1.7800/20, a tym samym trend spadkowy na tej parze nadal uznać można za obowiązujący. Obecnie liczyć należałoby się ze skierowaniem cen w stronę 1.74, czyli zeszłotygodniowych minimów. Ich przekroczenie sugerowałoby przynajmniej test lipcowego dołka przy 1.7273, choć teoretyczny zasięg spadku winien w tym układzie wynieść 1.7180, czyli 161,8% wysokości korekty, z jaką mamy tu od ubiegłego tygodnia do czynienia. Oporem pozostaje zatem strefa 1.7800/20, natomiast niżej 1.7730.

USD/CHF

Od wczoraj dolar umacnia się również wobec szwajcarskiej waluty. Tutaj głównym problemem posiadaczy dolara będzie przełamanie poziomu 1.3000/40. Wyjście wyżej winno się już przełożyć na kontynuację wzrostu wartości dolara do poziomu szczytu z kwietnia 2004r. przy cenie 1.3230, który jest tu oporem o charakterze długoterminowym i takich konsekwencji należałoby się również spodziewać po jego trwalszym przełamaniu. Jak na razie, nie pojawiły się żadne sygnały sprzedaży dolara i jego posiadacze mają w dalszym ciągu przewagę. Poziomem, który miałby szanse to zmienić jest wsparcie w strefie 1.2658/80, czyli rejon minimów z ostatnich tygodni. Nieco wcześniej popytu oczekiwać należałoby również w rejonie 1.2790 - 1.28, gdzie piątkowy spadek wartości amerykańskiej waluty został wyhamowany. Póki co, walczymy w najbliższych godzinach o wybicie ponad 1.3000/40.

Z publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych o godzinie 14:30 zaplanowano na dziś inflację w cenach producentów PPI za wrzesień. Szacuje się wzrost o 1,1% (wartość bazowa 0,2%). O godzinie 15:00 zapoznamy się również z danymi dotyczącymi przepływów kapitałów do USA w sierpniu. Spodziewana jest wartość 54mld USD. Jeśli chodzi o poranne dane, to o 10:30 opublikowane zostaną informacje dotyczące inflacji cenach konsumentów CPI w Wielkiej Brytanii za wrzesień (prognoza 0,3% m/m), natomiast pół godziny później podany zostanie niemiecki indeks koniunktury ZEW za październik (prognoza 42pkt).

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama