Po szybkim spadku (realizacja zleceń stop) rynek wrócił nad naruszone wsparcie, a to z kolei zachęcało do zagrania pod odbicie i w efekcie dolar stracił jeszcze figurę. W godzinach nocnych widoczna jest już nieznaczna presja ponownego umocnienia amerykańskiej waluty. Otwartym pozostaje zatem pytanie, jak wczorajsza pułapka wybicia wpłynie na dalsze losy tego wsparcia i czy w przypadku ponownego skierowania się w jego rejon pojawią się kolejni chętni do grania po krótkiej stronie rynku, po wczorajszych doświadczeniach. Można jednak zakładać, że w aktualnym trendzie spadkowym to nie wsparcia są ważne, a opory, a zatem skupić wypadałoby się na poziomie 1.2070, gdzie zlokalizowana jest obecnie około 2-tygodniowa linia trendu spadkowego. Jej przełamanie otwierałoby drogę do okolic kolejnego podażowego rejonu, czyli 1.21. Można zakładać, że o zmianie kierunku na tej parze w krótkim terminie zadecydowałaby porażka kupujących dolara na poziomie 1.22. Wyjście wyżej otwierałoby z kolei drogę do 1.2350. Póki zatem żaden ze wspomnianych oporów nie został jeszcze przełamany, liczyć należy się z kolejnymi próbami trwałego zejścia kursu pod 1.19.
USD/JPY
Dolar nadal pozostaje mocny względem jena. Tutaj nie widać żadnych, nerwowych ruchów, a jedynie konsekwentne umacnianie się amerykańskiej waluty, przy niewielkich korektach. Wczorajszy dzień również przyniósł nieznaczne osłabienie dolara, jednakże jest ono na tyle symboliczne, że nie zdołało zagrozić najbliższym wsparciom. Są one zlokalizowane w rejonie 115.00/07. Ich przełamanie winno się przełożyć na spadek wartości amerykańskiej waluty do kolejnego wsparcia, zlokalizowanego przy 114.60. Aktualnie zatem posiadacze amerykańskiej waluty mają zdecydowanie przewagę. O zakończeniu obecnej, nieznacznej korekty poinformuje nas wyjście na nowe maksima, czyli ponad okolice 116.00. Dolar winien się wówczas umocnić przynajmniej do okolic 116.40/60. Kolejnym oporem byłby poziom 117.15/20.
EUR/JPY
Wczorajszy dzień przyniósł próbę osłabienia europejskiej waluty względem jena japońskiego. Przypomnę, że w krótkim terminie widoczna jest konsolidacja nad przełamanym oporem w postaci górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Wczoraj ceny chwilowo powróciły pod jego poziom (reakcja na zejście eurodolara pod 1.19). Takie cofnięcie się pod przełamane już wsparcia miało szanse zakończyć się nieco bardziej zdecydowanym umocnieniem japońskiej waluty (pułapka wybicia), ale rynek został szybko cofnięty i ponownie znajdujemy się w poprzednim zakresie horyzontalnym, czyli 138.00/50. Głównym problemem popytu jest teraz cena 138.80, czyli poziom sierpniowych maksimów. Ich przełamanie otwierałoby już drogę do kontynuacji trendu wzrostowego. Odnośnie wsparć, to najbliższym jest naruszone wczoraj ograniczenie kanału na 137.90, natomiast nieco niżej popytu doszukiwać można się również przy wewnętrznej linii trendu w okolicach 137.30.