Złotemu nie pomógł zbytnio dobry przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,1 mld zł, gdzie zanotowano dosyć dużą nadwyżkę popytu nad podażą. Piętnem cały czas odbija się polityka i bardzo silne ostatnio przeceny giełdowych indeksów. Mimo, że Sejm przesunął wczoraj sejmowe obrady na przyszłą środę, to jednak stało się to głosami PIS i Samoobrony, co wyraźnie krytykuje Platforma Obywatelska. Tym samym może pojawić się niepewność do do kształtu przyszłej koalicji, chociaż jakoś nie wydaje się, aby istniała inna realna możliwość niż PIS i PO. Dodatkowo część inwestorów może obawiać się, iż prezydentem zostanie Lech Kaczyński, gdyż poparcie dla Donalda Tuska w ostatnich dniach zaczęło się zmniejszać, a jak pokazała historia w badaniach opinii publicznej PO zwykle było przeszacowywane. Tym samym pojawia się niebezpieczeństwo tego, że poniedziałek na złotym może być dosyć nerwowy. Poza polityką klimat inwestycyjny mogą psuć wspomniane wcześniej wyraźne przeceny na giełdowych parkietach, mimo, że dzisiaj notujemy odbicie - ma to związek z globalnym spadkiem apetytu na ryzyko. W obliczu dalszych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych część funduszy może zdecydować się na redukcję swojego zaangażowania na tzw. rynkach wschodzących.
Jak podał wczoraj o godz. 16:00 Główny Urząd Statystyczny we wrześniu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,5 proc. r/r wobec oczekiwanych 5,1 proc. r/r. Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły o 0,2 proc. r/r wobec prognozy na poziomie +0,2 proc. r/r. Dane te pokazują, iż nie widać ryzyk inflacji i tym samym jest pole do dalszych obniżek stóp procentowych przez RPP. Tyle, że w obliczu polityki raczej nie jest to możliwe w tym miesiącu.
Podsumowując, najbliższe dni mogą sprawić, iż złoty może być narażony na przecenę. Tym samym oddala się prezentowana wcześniej perspektywa umocnienia się złotego, chociaż do końca miesiąca jest ona cały czas realna. W międzyczasie, czyli w poniedziałek nie można wykluczyć wariantu w którym za jedno euro będziemy płacić średnio 3,94 zł, a za dolara 3,28-3,30 zł.
Rynek międzynarodowy:
Środa przyniosła korektę wartości dolara. Tym samym ostateczne wsparcie na 1,1870-1,1880 na EUR/USD zostało obronione. Dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,1980 dolara.