Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.10.2005 09:02

Czytam dzisiejszą GW i zastanawiam się, czy potrafimy wyciągać wnioski z

poczynań innych krajów. "W >>Solidarności

Związkowcy chcą, by nowy rząd i prezydent wyhamowali prywatyzację,

zaopiekowali się bezrobotnymi i wprowadzili powszechne pakiety socjalne

gwarantujące odszkodowania dla zwalnianych pracowników." Europa przez to

Reklama
Reklama

przechodziła i teraz obciążona balastem rakiem się wycofuje. Tymczasem u nas

właśnie wygrała opcja państwa opiekuńczego, czy też mitycznej "trzeciej

drogi", która w czasie kampanii otrzymała kolejną łatkę w postaci "państwa

solidarnego". Można mieć pewność, że będzie się to komuś odbijać czkawką.

Nam jeśli faktycznie rząd pójdzie w tym kierunku, bądź głosującym na PiS,

jeśli retoryka nie będzie miała aż tak dużej siły przebicia w zderzeniu z

Reklama
Reklama

rzeczywistością.

Tyle polityki na dziś. No może jednak nie. Przy czym przenosimy się za

ocean. Wczoraj prezydent Bush mianował następcę kończącego swoją misję A.

Greenspana. Będzie nim znany nie tylko w Stanach Ben Barnanke. Rynek

odetchnął, że osobą tą nie jest jakiś "as wyciągnięty z rękawa", ale

fachowiec. Oceny samego Barnanke`a są podzielone. Jedni oczekują od nieco

Reklama
Reklama

przywiązywania wagi także do tempa wzrostu gospodarczego, ale sam nominowany

twierdzi, że będzie kontynuował drogę Greenspana, czyli na pierwszym miejscu

będzie jednak problem utrzymywania w ryzach inflacji. Jak będzie, czas

pokaże. Obligacje tracąc na wartości głosują za tą drugą opcją

rentownosc_10y.gif Cieszy się także rynek akcji. Indeksy skoczyły mocno w

Reklama
Reklama

górę dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Nie wiem, czy radość jest zasadna, ale mam

nadzieję, że zmiana szefa Fed nie będzie równie burzliwa, jak miało to

miejsce w 1987 roku, gdy po trzech miesiącach urzędowania włodarz polityką

monetarną musiał zmagać się z kryzysem na rynku akcji.

Sprawa nowego szefa Fed była wczoraj najważniejsza. Tym bardziej, że surowce

Reklama
Reklama

pozostały w cieniu ropa.gif benzyna.gif gaz.gif Wiadomości ze spółek było

mniej, choć oczywiście wypłynęła kolejna porcja wyników finansowych. Tu za

najważniejsze uchodziły osiągnięcia Merck. Co ciekawe rozczarowujące dane

dotyczące wielkości sprzedaży oraz prognoz na cały 2005 rok przegrały z

optymizmem całego rynku. Spółka zyskała 3%. Wzrosła też wartość American

Reklama
Reklama

Express (+5%). To także efekt publikacji wyników finansowych.

Już po sesji swoje wyniki podał Texas Instruments. Tu mieliśmy już

poważniejsze rozczarowanie. Zysk spółki wyniósł 38c na akcję, przy

prognozach na poziomie 42c na akcję. To popsuło nieco dobre nastroje po

regularnej sesji, ale nie na tyle, by uniemożliwić wzrost u nas. Tu można

spodziewać się zwyżki cen na otwarciu notowań. Nie sądzę, by miała ona

przynieść już rozstrzygnięcie w postaci wyskoku nad wczorajszy maks sesji.

Notowania będą urozmaicone publikacjami: rano poznamy niemiecki wskaźnik Ifo

oraz dynamikę naszej sprzedaży detalicznej i stopę bezrobocia. Później

przyjdzie czas na sprzedaż domów na rynku wtórnym oraz wskaźnik zaufania

konsumentów. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama