Wczorajsza sesja w Stanach nie była powtórzeniem optymizmu z dnia
poprzedniego. Trudno się dziwić, bo przecież szefa fed wybiera się raz na
kilka lat, a ostatnio nawet na kilkanaście. Indeksy były w słebszej kondycji
dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif , za co pewną winę ponosi rynek surowcowy.
Wczoraj skoczyła cena ropy, co mogło ponownie zaniepokoić graczy. Spójrzmy