Technicznie na eurodolarze doszło do wybicia ponad miesięczną linię trendu spadkowego (górne ograniczenie formacji trójkąta). Tym samym wariant ponownej próby testowania rejonu 1.19 został, jak na razie, nieco odsunięty. Od wczoraj widzimy niewielką konsolidację w zakresie poziomu oporu w strefie 1.2100/20. Biorąc pod uwagę poprzedzający ją, wyraźny wzrost, sugeruje to budowanie niewielkiej formacji prowzrostowej flagi. Wyraźne wybicie ponad 1.2120 kazałoby się liczyć z testem październikowej maksimum przy 1.22. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 1.2030.
USD/JPY
Osłabienie dolara, jakie od wczoraj widoczne jest również względem jena japońskiego, nie zagraża jeszcze aktualnej, wzrostowej tendencji. Wybroniona została wczoraj bowiem ponad miesięczna linia trendu wzrostowego, zlokalizowana w rejonie 114.50. Można zakładać, że póki poziom ten się trzyma, nadal krótkoterminowa przewaga leży po stronie posiadaczy dolara. Jej przełamanie sygnalizowałoby możliwość spadku wartości amerykańskiej waluty do poziomu 113.74, czyli zeszłotygodniowych minimów. Oporem jest w dalszym ciągu rejon ostatnich maksimów przy 116.00. Ich przełamanie stanowiłoby sygnał zakończenia aktualnej korekty i liczyć należałoby się z kontynuacją trendu wzrostu wartości dolara. Najbliższym, docelowym poziomem byłby wówczas 116.80, czyli okolice 161,8% wysokości korekty, z jaką od ubiegłego tygodnia mamy do czynienia.
EUR/JPY
Ostatnie tygodnie dość wyraźnie nie sprzyjają japońskiej walucie. W przypadku umocnienia dolara do euro, dolar umacnia się również względem jena, natomiast w odwrotnej sytuacji (wzrost eurodolara) jen traci wyraźnie do euro. W przypadku eurojena takie zachowanie jest jednak usprawiedliwione niedawno wygenerowanym sygnałem kupna i to w ujęciu średnioterminowym. Doszło tu bowiem do wybicia się ponad górne ograniczenie średnioterminowego kanału spadkowego. Problemem pozostawały jedynie wahania tuż po wybiciu (brak zdecydowanej kontynuacji wzrostu), ale gdy tylko pojawiła się ku temu sposobność (aprecjacja euro do dolara), trend wzrostowy na tej parze jest kontynuowany. Przełamane zostały ostatnie maksima przy 138.80. Najbliższym celem wzrostu jest teraz rejon szczytów z marca i kwietnia, zlokalizowanych przy 140.57/70 i można zakładać, że rynek będzie się tam próbował obecnie skierować, oczywiście przy założeniu, że euro nie zacznie wyraźnie słabnąć względem dolara. Odnośnie wsparć, to w krótkim terminie popytu doszukiwałbym się w okolicy 138.80 - 139.00 oraz nieco niżej w rejonie 137.80 - 138.00.