Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.10.2005 09:01

Pisałem wczoraj, że nic poza wiadomościami GM nie będzie się liczyć na sesji

w USA. Nie sądziłem jednak, że będzie to aż liczba trzycyfrowa. Wspomnienie

Enronu (GM podejrzewany jest o "kreatywną" księgowość - efektem spadek

wczoraj -6,79%) bardzo silnie wystraszyło inwestorów na szerokim rynku i Dow

Jones spadał ponad 100 pkt. Niby wszystko w ramach ostatniej konsolidacji,

Reklama
Reklama

ale taka lekko paniczna reakcja (szerokiego rynku) nie mówi najlepiej o sile

byków.

Czy naprawdę sam GM spowodował taką słabość ? Tak naprawdę nie ważne co

spowodowało, ale ważne na jaki grunt to trafiło. A trafiło na moment, w

którym od kilu dni pojawia się coraz więcej analiz na temat ostatnich

wyników amerykańskich spółek. Tradycyjnie bieżący kwartał oceniany jest

Reklama
Reklama

bardzo dobrze (analitycy zawsze zdążą zaniżyć prognozy), ale już prognozy

kolejnych kwartałów nie są najlepsze. W optymizmie nie pomagają komentarze

ze spółek, które też nie zapowiadają jakiejś wyraźnej poprawy w przyszłości.

Słuszność takiej oceny wyników szybko potwierdził Microsoft, który po sesji

opublikował swoje osiągnięcia. Jak to zwykle w USA bywa - przekroczył

prognozy Ruetera o 1 centa, ale o przyszłości nie mówił najlepiej. Obniżone

Reklama
Reklama

zostały prognozy na kolejny kwartał. Zamiast 35 centów teraz trzeba będzie

oczekiwać 32-33 centy. Szyderczo można dodać, że pewnie ze dwa razy jeszcze

te prognozy zostaną obniżone i 30 centów w kolejnym kwartale znowu

przekroczy oczekiwania rynku. Po sesji Microsoft spadał 1,61% ale nie

wpłynął zbyt negatywnie na szeroki rynek. Zbyt duży cios zadała regularna

Reklama
Reklama

sesja, by tylko ta informacja pozwoliła na kontynuowanie przeceny.

Tym bardziej, że jesteśmy blisko wsparć na październikowych dołkach. Po

wczorajszej bardzo słabej sesji warto w tym miejscu zauważyć, że ostatnie

dane o transakcjach insider`ów sugerują duże prawdopodobieństwo ich obrony.

Przed falą spadkową z początku miesiąca stosunek wartości transakcji

Reklama
Reklama

sprzedaży do kupna wynosił aż 6,98 (Vickers Weekly Insider Report), a w

ostatnich tygodniach spadł do 1,52. Takie ograniczenie podaży przez

"wtajemniczonych" na spadkowym rynku zawsze zapowiadało brak kontynuacji

przeceny w średnim terminie. Tylko czy dla rynków wschodzących nawet

ewentualne wzrosty indeksów w USA będą wystarczającym zadośćuczynieniem dla

Reklama
Reklama

wciąż rosnącej rentowności amerykańskich obligacji ? Wczoraj rynek długu

wprawdzie bez większych zmian, ale pamiętajmy, że po środowej sesji wciąż

jesteśmy na rekordowych (w ostatnich miesiącach) poziomach.

Po takiej sesji w USA nasz rynek czeka ciężki test. Próżno było wczoraj

szukać optymizmu w fundamentach (ocenianych przez pryzmat polityki - czyli

reform gospodarczych etc.). Jedyną ostoją byków stała się technika, czyli

wsparcia na październikowych dołkach. Fundusze skutecznie czterokrotnie

broniły tego poziomu i bez większego wysiłku udawało się WIG20 odreagować.

Po tak słabej sesji w USA zaczniemy pod tymi wsparciami. Gdyby nie fakt, że

rynkiem w 80% rządzi tylko polityka, to taki sygnał byłby oznaką kapitulacji

byków i zapowiadał dłuższe spadki. Fakt zdominowania krótkoterminowych wahań

przez sytuację polityczną nie pozwala dawać teraz jakiejkolwiek prognozy. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama