Notowania zaczęły się luką bessy i pokonaniem wsparcia na 2238 pkt. Nie dało to jednak impulsu dla kontynuacji przeceny i pomimo niezbyt dobrej atmosfery na giełdach europejskich i popyt przystąpił do obrony. Udało mu się wyciągnąć kurs powyżej, ale wysiłki zniweczył początek kasowego, kiedy to indeks po krótkim zawahaniu zaczął tracić. Kontrakty podążyły w ślad za nim, ale nie zdołały przełamać porannego dna i rynek znów zaczął piąć się do góry. Ruch ułatwiła bierniejsza podaż, ale kurs znów wyszedł nad wsparcie. To z kolei sprowokowało następny spadek, ale nie udało się przekroczyć minimum. W rezultacie przeważała mało ciekawa i wąska konsolidacja. Druga połowa dnia przyniosła znacznie większe emocje. Nastroje zaczęły się poprawiać, a wyjście nad 2238 pkt. i rosnący WIG20 dały impuls dla przyspieszenia wzrostów. Dodatkowy bodziec dostały byki ze strony lepszych danych z USA. Na godzinę przed końcem pokonany został poziom odniesienia, a w końcówce dotarł do 2300 pkt. Zamknięcie wypadło nieco poniżej.
Choć wyraźnej zwyżki nie potwierdził większy wolumen to jednak ma ona lekko pozytywną wymowę. Nie tylko bowiem udało się ponownie obronić ważne wsparcia, jak chociażby szczyty z sierpnia na 2259 pkt., ale także odrobić z nawiązką cały czwartkowy spadek. Na wykresie powstała długa biała świeca, która razem z poprzednią utworzyła korzystną formację objęcia hossy. Daje ona szanse na dalszą poprawę w najbliższym czasie, choć nie można na tej podstawie przesądzać trwalszej fali wzrostowej. Na większy optymizm nie pozwala między innymi zachowanie wskaźników. Niektóre szybkie oscylatory, jak CCI i %R znów wyszły ze stref wyprzedania, ale ich podobne wskazania kilka dni wcześniej zapowiadały jedynie kilkusesyjną korektę. Aktualny pozostał natomiast sygnał sprzedaży na Stochastic?u. Także ROC i MACD, choć ponownie wyhamowały spadki ciągle są poniżej linii sygnału. Ciężko też myśleć o większej zwyżce bez pokonania pierwszych mocnych oporów i choć piątkowa sesja stwarza szanse na ich ponowny test to jednak przełamanie będzie niezwykle trudne. Barierami tymi są połowa czarnej świecy z 13 października i 38,2% zniesienia fali spadkowej, czyli strefa ok. 2346-2352 pkt.