Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Minione dni na eurodolarze nadal nie przynoszą żadnego przełomu w technicznej sytuacji tej pary. Tydzień zapoczątkowaliśmy wykreśleniem niewielkiej, prospadkowej flagi, natomiast już od poniedziałku widoczna jest ponownie presja wzrostowa. Jak na razie nie widać zatem silniejszego impulsu, który miałby szansę wybić trwale kurs poza zakres 1.19 - 1.22.

Publikacja: 02.11.2005 07:32

Wczorajsza decyzja o podniesieniu przez FED stóp procentowych o 25pb przeszła oczywiście bez echa, bowiem dokładnie takiej zmiany oczekiwano. Obecnie najbliższego oporu spodziewałbym się przy 1.2050, natomiast wsparcia na 1.1970. Są to oczywiście poziomy o charakterze krótkoterminowym. Jeśli chodzi o zmiany średnioterminowe, to nadal problemem pozostaje kierunek po wybiciu się poza wspomniany już rejon 1.19 - 1.22.

USD/JPY

O ile na eurodolarze od dłuższego już czasu mamy horyzont i tym samym brak jednoznacznego kierunku, o tyle w przypadku dolarjena można mówić o wyraźnym trendzie wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Tydzień zaczęliśmy dość silnym wzrostem, który wyniósł kurs ponad niedawną strefę oporu w rejonie 116.00/20. Dziś rano ceny osiągnęły już swój pierwszy docelowy poziom przy 116.80, czyli 161,8% wysokości niedawnej, 2-tygodniowej konsolidacji. Trend wzrostowy jest tu zatem nadal kontynuowany. Wsparciem pozostaje teraz przełamany już rejon 116.00, a nieco niżej istotna winna się okazać ponad miesięczna linia trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 115.20. Można zakładać, że zejście pod to wsparcie będzie już sygnalizowało krótkoterminowe kłopoty popytu. Póki co, posiadacze amerykańskiej waluty na tej parze mają się nadal dobrze. W przypadku przebicia 116.80 kolejnego oporu doszukiwać należy się przy 117.20.

EUR/JPY

Wyraźne osłabienie jena w ostatnich dniach widoczne jest również wobec euro. Udało się kupującym dotrzeć już do dość istotnej ze średnioterminowego punktu widzenia strefy oporu, czyli 140.57/70. Znajdują się tam maksima z marca i kwietnia. Wsparcie przesuwa się tym samym wyżej, a jest nim przełamane już, zeszłotygodniowe maksimum, wyznaczone przy cenie 140.17. Można zakładać, że zejście pod ten poziom będzie już sygnałem chwilowego osłabienia. Liczyć należałoby się wówczas ze spadkiem w stronę poniedziałkowego minimum przy 139.28. Podobnie, jak w przypadku dolarjena, również na tej parze trend wzrostowy (deprecjacji jena) jest dość dobrze widoczny i jak na razie nie widać poważniejszych sygnałów jego wyczerpania.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Końcówka tygodnia przyniosła na tej parze wybicie z formacji klina zwyżkującego dołem, co zostało jeszcze potwierdzone w poniedziałek wykonaniem ruchu powrotnego. Obecnie spadek zdołał już dotrzeć do rejonu 1.7610. Kolejnego wsparcia spodziewałbym się przy cenie 1.7585. Znajduje się tam poziom 61,8% zniesienia październikowej fali wzrostowej. Można zatem zakładać, że zejście pod ten poziom sugerowałoby skorygowanie całego wzrostu, czyli tym samym umocnienie amerykańskiej waluty w stronę 1.74. Aktualnie najbliższego oporu doszukiwałbym się przy poziomie ok. 1.7720. Wyjście wyżej winno się już przełożyć na umocnienie funta w stronę 1.78. Póki co, nadal bardziej wyraźna wydaje się presja wzrostu wartości dolara w krótkim terminie.

USD/CHF

Ciekawie przedstawia się również sytuacja amerykańskiej waluty względem franka szwajcarskiego. Podobnie, jak na eurodolarze, również tutaj pojawiła się niewielka, prodolarowa flaga. Wzrost z niej wynikający został zrealizowany, jednakże ceny zatrzymały się dość wyraźnie na poziomie oporu przy 1.2930, gdzie zlokalizowane jest 61,8% zniesienie fali spadkowej, jaka widoczna była tu od dwóch tygodni. Posiadaczy dolara winno jednak cieszyć wybicie się ponad krótkoterminową linię trendu spadkowego, co tym samym przerwało narastającą presję podaży. Nie jest to może od razu przesłanka do ustanawiania nowych szczytów, ale na pewno sygnalizuje przynajmniej utrzymanie ostatniego horyzontu. Jego zakres to około 1.2650 - 1.3080 i można zakładać, że jest on mniej więcej odpowiednikiem 1.19 - 1.22 na eurodolarze. Póki zatem rynek nie wybierze sobie kierunku, pozostaje się wstrzymać z decyzjami o charakterze średnioterminowym. Jak na razie sytuacja pozostaje tu nadal bez zmian.Dzisiejszy dzień pod względem publikacji makro będzie nieco spokojniejszy. O 16.00 otrzymamy ze Stanów Zjednoczonych Raport Challengera o planowanych zwolnieniach. Pół godziny później zapoznamy się również z cotygodniowymi danymi dotyczącymi zmian zapasów paliw. Z informacji spoza USA od rana o 10.00 podana zostanie jeszcze stopa bezrobocia w Niemczech (prognoza 11,6%), natomiast na krajowym rynku w południe odbędzie się aukcja obligacji dwuletnich. Od strony fundamentalnej nie ma zatem na dziś jakiś szczególnych impulsów. Inwestorzy z pewnością wstrzymują już oddech (i decyzje) przed piątkowym raportem z amerykańskiego rynku pracy, co samo w sobie może już na rynek do czasu tej publikacji działać nieco uspakajająco.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama