Tuż po rozpoczęciu kasowego doszło do testu oporu w strefie 2346-2352 pkt. Indeks też zaczął od wzrostu, co pomogło kontraktom w sforsowaniu powyższej bariery. Udało się także naruszyć kolejny opór na 2370 pkt., ale po kilkudziesięciu minutach indeks zaczął się cofać. Wzrost na terminowym został w efekcie zatrzymany i doszło do odreagowania. Spadek trwał ponad godzinę, ale nie był mocny i rynek osuwał się pod własnym ciężarem. Aktywniejszy popyt pojawił się znów w okolicach górnej granicy powyższego przedziału doprowadzając do wyhamowania przeceny, a efektem była półtoragodzinna stabilizacja. Na początku drugiej połowy sesji doszło do wybicia górą, jednak nie przyniosło ono kolejnych szczytów, a jedynie trend boczny przeniósł się na nieco wyższe poziomy. Ostatnie godzina przyniosła kolejny atak byków, wsparty tym razem mocniejszym ruchem do góry indeksu. Po sforsowaniu poprzednich szczytów do końca dnia rynek kontynuował wzrosty osiągając na zamknięciu najwyższy poziom od prawie trzech tygodni.

Obraz rynku uległ wyraźniejszej poprawie, głównie dzięki sforsowaniu kilku oporów. Były nimi strefa 2346-2352 pkt. oraz poziom 2370 pkt., a wagę przebicia podkreśla zwiększony wolumen. Obecny wzrost nadal należy traktować w kategoriach korekty, jednak przełamanie tych ograniczeń jest sygnałem zapowiadającym dalszą zwyżkę i otwiera drogę dla testu najważniejszego nie tylko w krótkim okresie oporu, który tworzy luka bessy z 6 października w obrębie 2448-2480 pkt. Możliwość ruchu w te okolice układ wskaźników. CCI i %R weszły już do strefy wykupienia, a Stochastic jest bliski jej osiągnięcia, ale nie jest to wystarczający impuls by przesądzać zakończenie zwyżki, tym bardziej biorąc pod uwagę zachowanie ROC i MACD. Pierwszy z nich w poniedziałek przebił poziom równowagi, a MACD wczoraj wyszedł nad średnią, co można traktować jako wstępny sygnał kupna. Po drodze do powyższego oporu jest jeszcze 61,8% zniesienia fali z początku października na 2426 pkt., ale powinna to być tylko przejściowa zapora dla wzrostów, a aktywniejszej podaży należy spodziewać się dopiero w pobliżu okna bessy. Silniejszymi wsparciami są połowa wczorajszej świecy na 2362 pkt. oraz poziom 2352 pkt.