Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.11.2005 08:01

Greenspan znowu poklepał wczoraj rynki po plecach. Nic więcej nie trzeba

było robić. Oby tylko niczym inwestorów nie przestraszyć, a dominujące w

ostatnich dniach bycze nastroje znowu rozprzestrzeniły się po rynku. Nie

było niespodzianki w wystąpieniu szefa Fed. W sprawie inflacji nie

powiedział nic oprócz tego, że "z perspektywą inflacji wiąże się więcej

Reklama
Reklama

niepewności". Wszyscy zadowoleni po takim stwierdzeniu. W ocenie Greenspana

gospodarka rozwija się dynamicznie i poradziła sobie z uderzeniem huraganów.

Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że ostrzegł przed dalszym wzrostem

deficytu budżetowego w USA, co "może ostatecznie doprowadzić do poważnych

perturbacji w gospodarce".

Ogólnie optymistyczne wystąpienie Greenspana połączone z danymi makro

Reklama
Reklama

(wydajność pracy/koszty pracy), dobrymi wynikami detalistów, oraz wygranym

procesem przez Merc pozwoliły szaleć bykom przez pół sesji. W drugiej jej

części zaczęła się realizacja zysków, która z punktu widzenia GPW wcale nie

jest taka zła. Inwestorzy przestraszyli się bowiem cen ropy, a to przy dużym

udziale spółek paliwowych/surowcowych w naszych indeksach wcale nie musi być

negatywna wiadomość. Kurs ropy poszybował wczoraj do 62$ a chodzi tutaj o

Reklama
Reklama

ogłoszenie przez OPEC spadku wydobycia surowca. To pierwszy taki spadek od

stycznia tego roku.

Dzisiaj świat skoncentruje się jednak na innych wydarzeniach. Przede

wszystkim na raporcie z rynku pracy. Tak trochę to wszystko z

przyzwyczajenia i tradycji, bo wiadomo przecież, że raport z rynku pracy

Reklama
Reklama

będzie pod dużym wpływem czynników jednorazowych jakim były huragany. Trudno

teraz mówić o tendencjach w gospodarce na podstawie tych danych. Ale

wiadomo, na rynkach liczą się głównie nastroje, a te dane kreują je

najmocniej. Analitycy oczekują, że liczba miejsc pracy w sektorach

pozarolniczych wzrośnie +100k po spadku we wrześniu 35k. Nie są to prognozy

Reklama
Reklama

z sufitu i nie ma większych kontrowersji co do tej prognozy. Ale po pierwsze

warto szczególnie teraz zwrócić uwagę na rewizję danych za ostatnie

miesiące, a po drugie należy również pamiętać, że jeśli wykluczyć z tych

statystyk wpływ huraganów, to subindeksy oraz modele oparte na Initial

Claims (również bez uwzględniania skutków huraganów) to należałoby oczekiwać

Reklama
Reklama

w tym miesiącu wartości +200k. To kazałoby oceniać te dane bardzo

pozytywnie, więc dzisiejsze +100k też może wzbudzić zachwyt ekonomistów.

Na naszym rynku największa uwaga skupi się na wydarzeniach .... po sesji.

Wyniki poda KGHM. Średnia siedmiu prognoz zebranych przez Reutera pokazuje

zysk netto liczony zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości na

poziomie 539 mln zł. To zawsze trochę strzały w ciemno bo nie do końca można

oszacować wpływ transakcji zabezpieczających. Ale ta publikacja ustawi

nastroje dopiero na poniedziałek. Z rana dla rozgrzewki wyniki podała Agora

(mało znacząca dla szerokiego rynku), której zysk wyniósł 25,3 mln wobec

19,5 mln oczekiwanych przez rynek. Kluczowe jednak będą tutaj dopiero

prognozy zarządu. Co więc dzisiaj na sesji ? Konsolidacja wokół wczorajszego

zamknięcia i falowanie w rytm zagranicznych parkietów. Duzi inwestorzy

powinni raczej spokojnie poczekać na dane w USA o 14:30. Zresztą GPW przyda

się chwila odpoczynku, bo przegrzanie rynku bykom by nie posłużyło. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama