Z tej wysokości doszło jednak do szybkiego odreagowania do poziomu otwarcia, a następnie do dwugodzinnej konsolidacji. Tuż po południu była próba wybicia rynku górą (mocno zachowywał się rynek węgierski), ale tak szybko jak się rozpoczęła tak szybko się zakończyła. Rynek powrócił w obręb wcześniejszej konsolidacji i dopiero po dobrych danych makro z USA (o 14:30) podjął kolejną próbę wzrostu. Tym razem popyt były już bardziej zdecydowany, w rezultacie czego ostatnie kilkadziesiąt minut notowań przyniosło dość spokojną falę wzrostową. Indeksy zakończyły wyraźnymi wzrostami, a ponownie najmocniej zachował się indeks sektora bankowego. Handel nie był tak aktywny jak we środę, ale obroty można uznać co najmniej za przyzwoite. Z dużych spółek pozytywnie wyróżniały się Pekao i PKO BP, a w końcówce sesji wzmocniły się PKN i TPSA. Dosyć zmienne były notowania KGHM (nerwowość przed dzisiejszą publikacją wyników za trzeci kwartał), a wyraźnie słaby od początku sesji był PGNiG.

Rynek potwierdził wczoraj swą krótkoterminową siłę. Na wykresie WIG20 utworzyła się już piąta z rzędu biała świeca, a czterosesyjne tempo wzrostu było najwyższe od kilkunastu miesięcy. Wskaźniki techniczne dosyć zgodnie potwierdzają tendencję wzrostową - sygnały kupna na MACD, ROC, Trix. Jedynie krótkoterminowe indykatory, jak oscylator stochastyczny czy MACD (Tema), znajdują się na wysokich poziomach, ostrzegając przed możliwością korekty na najbliższych sesjach. Krótko pisząc sytuacja techniczna rynku, po ostatnich sesjach, wygląda dosyć dobrze. Jedyne co skłania do bardziej ostrożnych wniosków to fakt, że jeszcze tydzień temu rynek zachowywał się kiepsko i wydawało się, że nowe minima są kwestią kilku sesji. Taka radykalna zmiana sentymentu rynkowego w krótkim czasie jest nieco zastanawiająca i może rodzić skojarzenia z dynamicznym wzrostem z października 2003 r., który okazał się tylko ruchem powrotnym do wcześniejszego szczytu, i po którym doszło do silniejszej falo spadkowej. Póki co sygnałów odwrócenia krótkoterminowej tendencji wzrostowej nie ma. Obecnie ważną barierą podażową jest luka bessy z 6 października: 2470 - 2503 pkt. Zatrzymanie zwyżki w tym rejonie zwiększyłoby niebezpieczeństwo spadków na kolejnych sesjach.