Taki stan może więc zapowiadać kilkusesyjną stabilizację. Notowania zaczęły się niewielką zwyżką, ale rynek szybko zaczął się osuwać i przeszedł na minus. To dało impuls dla przyspieszenie spadków, a kiedy indeks na początku także zaczął mocniej opadać kontrakty podążyły za nim pokonując wsparcia na 2398 pkt. i 2391 pkt. Wyhamowanie nastąpiło po naruszeniu minimum z czwartku na poziomie 2384 pkt. i popyt przystąpił do odrabiania strat. Sprzyjało mu odbicie na kasowym, ale o ile WIG20 dotarł prawie do porannego szczytu na terminowym panowała większa ostrożność. Po dwóch godzinach wzrost wyhamował i znów inicjatywę przejęła podaż. Po lekkim cofnięciu rynek się uspokoił i wszedł w konsolidację. Na początku drugiej połowy spadek przybrał na sile, między innymi za sprawą wyraźniejszej przeceny indeksu. Wcześniejsze dna zostały przebite i dopiero w strefie 2374-2376 pkt. kurs znalazł wsparcie. Skuteczna obrona znów zmotywowała byki i na rynku doszło do kolejnego odbicia. Wspinaczka trwała już do końca sesji, a zamknięcie wypadło blisko szczytu przedpołudniowej zwyżki.

Sesja nie daje mocniejszych wskazówek co do kierunku ruchu w najbliższym czasie. Kurs utrzymuje się stosunkowo blisko szczytów, co jest lekko pozytywnym elementem, ale z drugiej strony niewiele miejsca na zwyżkę zostawiają pierwsze z oporów, które na razie stanowią skuteczną zaporę. Jedną z tych barier stanowi poziom 61,8% zniesienia fali spadkowej z początku października na wysokości 2426 pkt., ale najistotniejsze ograniczenie znajduje się w przedziale 2448-2480 pkt., a tworzy je obszerna luka bessy z 6 października. O ile obecne poziomy stwarzają szanse dla testu okna, to z jednej strony należy liczyć się z tym, iż poprzedzi go konsolidacja, a nawet przejściowy spadek, a z drugiej, że przełamanie w najbliższym czasie jest raczej mało prawdopodobne. Wskaźniki jak potwierdzają jeszcze zwyżkę, ale zachowanie niektórych daje powody do pewnej ostrożności. MACD i ROC zwyżkują w strefach dodatnich. Szybkie oscylatory są w obszarach wykupienia, jednak skierowały się w dół, co może skończyć się sygnałami sprzedaży. Wsparciami są poziomu 2398 pkt., wczorajsze minimum na 2374 pkt. oraz połowa korpusu ze środy na 2362 pkt.