Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

USD/PLN Początek dzisiejszej sesji na krajowym rynku walutowym przyniósł kontynuację korekcyjnego umocnienia złotego, jakie od wczoraj się pojawiło. Ceny wyhamowały spadek na poziomie 3.38 i obecnie obserwujemy próbę powrotu ponad 3.40. Warto jednak zauważyć, że aktualny spadek kursu, z jakim mieliśmy do czynienia nie zdołał wyrządzić poważniejszych szkód posiadaczom dolara.

Publikacja: 09.11.2005 13:55

Przy cenie 3.3750 zlokalizowane jest dopiero pierwsze, ważniejsze zniesienie 38,2% dynamicznej fali wzrostowej z ostatnich dni. Można więc zakładać, że zatrzymanie, przynajmniej jak na razie, korekty już w tych okolicach nadal daje przewagę posiadaczom amerykańskiej waluty w krótkim terminie. Zdecydowanie silniejszym wydaje się jednak wsparcie w strefie 3.3150 - 3.33, która jeszcze niedawno była istotnym oporem. Można zakładać, że powrót pod ten rejon będzie już negatywnym sygnałem, przekreślającym już nieco szanse popytu w krótkim terminie. Oporem pozostaje oczywiście dobrze znana strefa 3.44 - 3.46 i w przypadku jej sforsowania oczekiwać należałoby kontynuacji trendu wzrostowego. Wybicie ponad ten zakres byłoby również sygnałem kupna dolara o charakterze średnioterminowym.

EUR/PLN

Spadek cen, który został zapoczątkowany w poniedziałkowe popołudnie, zdaje się również chwilowo wyczerpywać na eurozłotym. Kurs wyhamował w okolicach 3.98 i obecnie widoczne są próby powrotu ponad 4.00. Istotne jest jednak to, że podaży nie udało się przełamać dość ważnego w krótkim terminie wsparcia przy 3.95. Jego przebicie miałoby bowiem szansę ośmielić już nieco podaż i wówczas liczyć należałoby się z możliwością skierowania cen w stronę październikowych minimów, czyli ok. 3.85. Obecnie za opór uznać można poziom 4.0150 oraz 4.04, czyli poniedziałkowe maksimum. Jego przekroczenie sugerowałoby, że aktualny spadek jest jedynie chwilową korektą, a ostatni impuls popytowy na tej parze jest nadal podtrzymany. Dopiero spadek pod 3.95 miałby realne szanse zaprzepaścić ostatnie dokonania kupujących.

PLN BASKET

Korekta widoczna jest również na koszyku względem krajowej waluty. Tutaj

Reklama
Reklama

krótkoterminowym wsparciem okazał się poziom 3.68, czyli nieznacznie poniżej wsparcia przy 3.69, które w tym układzie można na razie uznać za naruszone (ceny zdołały już nad nie powrócić). Nieco niżej popytu doszukiwałbym się przy cenie 3.6620. Przełamanie tego poziomu byłoby już negatywnym w krótkim terminie sygnałem. Póki co, popyt zdaje się jednak nadal kontrolować sytuację, zatem wybronienie okolic 3.69 miałoby szansę w krótkim terminie przełożyć się na kolejną próbą osłabienia złotego. Przypomnę, że przy cenie 3.69 znajduje się m.in. 61,8% zniesienie fali spadkowej, zapoczątkowanej jeszcze w lipcu, a zatem trwałe przełamanie tego poziomu sygnalizowałoby skorygowanie poprzedniego spadku w całości, czyli w tym układzie wzrost w kierunku 3.80.

GBP/PLN

Z korektą poprzedniego wzrostu mamy również do czynienia na funcie względem złotego. Tutaj również korekta nie zdołała jeszcze zbyt mocno zagrozić posiadaczom długich pozycji. Za istotny należy uznać poziom 5.80 - 5.81, którego przełamanie w dół miałoby już dość spore, negatywne konsekwencje i liczyć należałoby się z kontynuacją dynamicznego umocnienia złotego. Zejście pod wskazany zakres byłoby bowiem tożsame z powrotem do spadkowego, półrocznego kanału, z którego udało się kupującym niedawno wybić. Do momentu, gdy ceny nie powrócą w rejon formacji, czyli pod 5.80, nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant aprecjacji funta. Oporem w krótkim terminie są oczywiście poniedziałkowe maksima, zlokalizowane w rejonie 5.9750. Ich przełamanie informowałoby nas o zakończeniu aktualnej korekty, a tym samym liczyć należałoby się z kolejną falą wzrostową.

CHF/PLN

Mniej więcej podobna sytuacja ma miejsce na parze franka względem krajowej waluty. Tutaj korekta poprzedniej przeceny złotego również się pojawiła. Obecnie wsparciem, na którym doszło do chwilowego wyhamowania spadku, okazał się poziom 2.58, czyli przełamane już, 61,8% zniesienie poprzedniej fali spadkowej, zapoczątkowanej pod koniec sierpnia. Można więc zakładać, że trzymanie się kursu nad tym zniesieniem nadal każe sądzić, że docelowo winniśmy przetestować przynajmniej okolice poziomu, skąd aktualnie korygowany spadek został zapoczątkowany, czyli 2.6350. Nieco wyżej oporu doszukiwałbym się przy 2.6550 - 2.66, gdzie pokrywają się ze sobą zasięgi wzrostu w postaci 261,8% wysokości poprzednich korekt (z początku października oraz przełomu października i listopada). Sytuacja tej pary jest bardzo podobna do funta względem złotego, bowiem również tutaj popyt walczy teraz o utrzymanie niedawnych sygnałów kupna, jakie pojawiły się za sprawą wybicia cen z półrocznego kanału spadkowego. Obecnie jego górne ograniczenie znajduje się na poziomie 2.5450 i można zakładać, że powrót kursu w rejon formacji byłby już odebrany bardzo negatywnie (pułapka wybicia), a to z kolei winno się przełożyć na test okolic październikowych minimów, czyli dobrze znanego poziomu 2.49. Diagnoza jest tu zatem praktycznie analogiczna, jak na poprzedniej parze, czyli posiadacze krótkich pozycji w złotym mają przewagę tak długo, jak ceny pozostają ponad górnym ograniczeniem półrocznego kanału (w takim układzie większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja spadku wartości złotego).

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama