jeszcze wskazuje, że inwestorzy czekają na dane makro w przyszłym tygodniu.
Z reguły po publikacji takich wyników było ciekawiej.
Euroland zacznie więc neutralnie i tutaj inwestorzy tylko raz wstrzymają
oddech - gdy o 13:00 decyzję podejmować będzie Bank Anglii. Nikt nie
oczekuje zmian stóp, ale to nie Fed i niespodzianek zawsze było więcej.
Jeśli chodzi o dane w USA, to mało kto będzie dzisiaj na nie reagować
(Initial Claims, deficyt handlowy i o 15:45 wstępny indeks nastroju). O
naszym rynku nie mam co pisać. Wszystko już zostało powiedziane, a następny
rynkowy krok zrobimy najwcześniej dopiero po expose premiera. Jego kierunek
wskażą albo deklaracje co do programu gospodarczego, albo późniejsze
polityczne komentarze do tego wystąpienia. Ogólnie zapowiada się kolejna
nudna sesja, gdzie uwaga inwestorów skupi się raczej na telewizorach, niż na
komputerowych monitorach. Oczywiście nie można zapominać o publikacji
wyników PEO (już podał - dobre wyniki), oraz o BPH na które jeszcze czekamy.
Wiadomo jednak, że jakiekolwiek by to nie były publikacje, to reakcja
inwestorów będzie stłumiona po pierwsze przez politykę, po drugie przez
długi weekend, a po trzecie przez wyczekiwanie na publikację wyników PKO i
PKN w poniedziałek. Dopiero przyszły tydzień pokaże faktyczną kondycję
rynku. Przed długim weekendem i politycznymi puzzlami największe fundusze
nie będą zajmować pozycji. MP