Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Minione dni na eurodolarze charakteryzowały się uspokojeniem po niedawnej, silnej fali umocnienia amerykańskiej waluty. Rynek znalazł sobie poziom równowagi w zakresie ok. 1.17 - 1.18. Zwracałem jednak wczoraj uwagę, że ta konsolidacja przybrała kształt trójkąta symetrycznego, a zatem większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji spadku cen.

Publikacja: 11.11.2005 08:00

W ostatnich godzinach faktycznie doszło do wybicia i jak na razie ceny zdołały dotrzeć do okolic 1.1670 i w rejonie 1.1670 - 1.17 widoczna jest obecnie niewielka konsolidacja. Posiadacze amerykańskiej waluty mają zatem w dalszym ciągu przewagę i jak na razie, nie widać specjalnie sygnałów możliwości jej utracenia. Pierwszym, niepokojącym, sygnałem byłoby wyciągnięcie cen ponad zakres 1.17 - 1.18, czyli konsolidacji z ostatnich dni, która obecnie jest już oporem. Jeśli kupujący zdołaliby wyjść wyżej, to liczyć należałoby się z kontynuacją osłabienia dolara w stronę 1.1875 - 1.19. W przypadku utrzymania się aktualnego wybicia dołem, celem kupujących dolara będzie skierowanie się w stronę 1.1570, czyli 261,8% wysokości konsolidacji z ostatnich dni.

USD/JPY

Niedawno wspomniałem o wytracaniu potencjału kupujących amerykańską walutę za jeny. Otóż jest to widoczne również w ostatnich godzinach. Wczoraj doszło do wybicia z kilkudniowego kanału spadkowego, który sugerował tu utworzenie formacji flagi. Zwykle wybicia z takich formacji są dość silne i odbywają się już bez tworzenia ruchu powrotnego. Kupujący dolara nie mają jednak na tyle dużo siły, żeby wyprowadzić ceny nawet nad ostatni wierzchołek przy 118.34. Co więcej, umocnienie dolara względem euro z ostatnich godzin nie wywarło praktycznie żadnych konsekwencji na tej parze. Sytuacja wydaje się obecnie dosyć prosta. O dalszym kierunku zmian cen zadecydować powinno wyraźne wybicie poza obszar 116.84 - 118.37. Wybicie dołem byłoby obecnie również tożsame z utworzeniem formacji podwójnego szczytu, co niejako odbierałoby krótkoterminową przewagę posiadaczom dolara na tej parze. Jest ona co prawda nadal przez nich utrzymywana, ale problemy z kontynuacją aprecjacji amerykańskiej waluty stają się coraz bardziej widoczne. W przypadku zejścia pod wspomniane 116.84 kolejnego wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 116.00.

EUR/JPY

Osłabienie euro w ostatnich godzinach przełożyło się również na relację europejskiej waluty względem jena. Pojawiła się tu kolejna fala spadkowa, która zdołała nawet nieznacznie przekroczyć dołki ze środy. Co jednak ważne, rynek stoi obecnie w bardzo ważnym miejscu, bowiem dokładnie na wsparciu, które zdołało właśnie w środę spadek zatrzymać, a jest nim górne ograniczenie średnioterminowego kanału spadkowego, z którego w październiku kurs zdołał się wybić. Wiele teraz zależy od zachowania się cen w najbliższych godzinach. Jeśli udałoby się wsparcie wybronić, to można by liczyć na umocnienie euro, a tym samym próbę utworzenia formacji podwójnego dna. W takim układzie za sygnał kupna uważać można by wówczas przebicie poziomu 138.75. Zasięg wzrostu, wynikający z formacji to 140.00. Jeśli jednak wsparcia nie uda się przełamać i negatywny impuls z eurodolara nadal przekładałby się na tę parę, to ostatnią deską ratunku dla posiadaczy europejskiej waluty mogłaby się okazać nieco niżej znajdująca się, kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest przy 137.20.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wariant wzrostu wartości dolara wydaje się również bardziej prawdopodobny na parze funta względem amerykańskiej waluty. Wahania z ostatnich dni doprowadziły tu do utworzenia niewielkiego, wzrostowego kanału, a biorąc pod uwagę dynamiczną falę spadkową, która formację poprzedza, można zakładać, że jest to formacja prospadkowej flagi. Jedynym problemem jest obecnie to, że ceny w ostatnich godzinach praktycznie nie zareagowały na naruszenie poziomu dolnego ograniczenia kanału, zatem można się obawiać, że formacja straciła już swoją wagę i nie doczekamy się wyznaczenia kolejnej, dynamicznej fali aprecjacji dolara. Podobnie jak w przypadku dolarjena, również tutaj widać już pewien spadek presji kupujących dolara. O ile bowiem eurodolar wyznaczył już nowe minima, o tyle w przypadku dolarjena, czy funta do dolara nowe rekordy siły amerykańskiej waluty nie zostały ustanowione. Oporem jest obecnie poziom ok. 1.7510 oraz wyżej również 1.7550, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy wtorkowych minimach, czyli 1.7325.

USD/CHF

Mniej więcej analogiczna sytuacja przedstawia się na dolarze względem franka szwajcarskiego. Ta para również "nie nadąża" za eurodolarem i nowe maksima nie zostały ustanowione. Ceny oczywiście trzymają się blisko nich, ale siła popytu zdaje się słabnąć. Obecnie kurs zmaga się z krótkoterminową linią trendu spadkowego, która wyznaczona została po maksimach z ostatnich dni. Oporem jest obecnie poziom 1.3172. Wyjście wyżej winno się już przełożyć na test kluczowego w długim terminie oporu, jakim jest szczyt z kwietnia 2004r., zlokalizowany przy cenie 1.3229. Posiadacze amerykańskiej waluty nadal mają przewagę, natomiast o jej krótkoterminowym wyczerpaniu poinformuje nas zejście pod poziom 1.3043, czyli wczorajszy dołek. Liczyć należałoby się wówczas z osłabieniem dolara do poziomu kolejnego wsparcia, czyli 1.2930.

W dniu dzisiejszym nie przewidziano publikacji makroekonomicznych na rynku amerykańskim, jak również krajowym (Święto Niepodległości).

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama