Notowania zaczęły się bez zmian, a próba spadkowa w pierwszych minutach nie przyniosła efektu. Kurs ruszył do góry, wyszedł na plus i jeszcze przed rozpoczęciem kasowego pokonał opór na 2407 pkt. WIG20 otworzył się powyżej odniesienia, jednak szybko zaczął tracić, co na terminowym sprowokowało podaż do większej aktywności. Zdecydowanie zareagowała ona na przebicie powyższej bariery i rynek powrócił w pobliże poprzedniego zamknięcia. W tym rejonie zapanowała konsolidacja, a odbicie do którego doszło przed południem zostało łatwo zatrzymane. Kurs znów zaczął słabnąć w ślad za osuwającym się indeksem, co skutkowało powrotem na minus. Był to impuls dla kontynuacji spadków, które dotarły do 2381 pkt. W tych okolicach nastąpiło wyhamowanie i półtorej godziny przed końcem byki przystąpiły do odrabiania strat. Odreagowanie zaczęło się obiecująco, ale szybko przeszło w konsolidację. Ten stan trwał do zamknięcia, które wypadło na poziomie poprzedniego.
Sytuacja nie zmieniła się w większym stopniu i staje się coraz mniej klarowna. Rynek tkwi konsolidacji nie dającej poważniejszych wskazań i dopiero wybicie powinno pokazać kierunek ruchu. Zaporą dla spadków jest jak na razie strefa 2374-2385 pkt., wyznaczona przez minima z 7 i 14 listopada oraz zamknięcia z 8 i 10 tego miesiąca. Najważniejszym wsparciem są jednak okolice 2362 pkt., gdzie znajduje się 38,2% zniesienia ostatniego wzrostu oraz połowa korpusu z 2 listopada. Od góry ograniczenie stanowi natomiast poziom 2426 pkt., który tworzy 61,8% zniesienia fali zniżkowej z października. Kluczowym oporem pozostaje luka bessy w przedziale 2448-2480 pkt. i dopiero jej zamknięcie będzie mocną zapowiedzią wyraźniejszej zwyżki. W najbliższych dniach jest to jednak mało prawdopodobne. Wskaźniki też zachowują się mało klarownie. Spadki wyhamowały ROC, Stochastic i %R, ale pierwszy ciągle jest poniżej ostatniego szczytu, a dwa kolejne w strefach neutralnych. Coraz niżej osuwa się z kolei CCI, na którym też aktualny pozostaje sygnał sprzedaży, zaś MACD zmniejsza tempo wzrostów w stosunku do średniej. W tym układzie na kolejnych kilku sesjach prawdopodobna jest kontynuacja trendu bocznego.