Pierwsza próba przejścia przez obszar 1,1745 - 1,1750 wskazuje na rosnącą przewagę popytu nad podażą, co w dłuższej perspektywie może być bardzo obiecujące dla zwolenników długich pozycji. Inwestorzy obserwując sytuację amerykańskiej waluty z pewnością patrzą również na to, co dzieje się na rynku ropy naftowej, gdzie po krótkotrwałym odreagowaniu powróciliśmy do spadku cen. Cena baryłki spadła w czwartek aż o 2,7 proc. do 56,34 USD, czyli do najniższego poziomu od połowy czerwca. Nie bez znaczenia jest również odnotowany wczoraj silny wzrost indeksów na giełdzie w Tokio. Nikkei poszedł w górę o 1,5 proc. i kończył sesję największą wartością od grudnia 2000 roku. Topix wzrósł o 1,4 proc. i jest najwyżej od sierpnia 2000 roku. Piątek ze względu na brak ważniejszych informacji makroekonomicznych przynieść powinien pewne uspokojenie i najprawdopodobniej odreagowanie wczorajszej fali wzrostowej. Z technicznego punktu widzenia powrót kursu w okolice 1,1680 - 1,1670, które mogą zostać odczytane jako lokalne wsparcie wykorzystywany może być znowu do odnawiania długich pozycji. Nie możemy co prawda jeszcze mówić o wyłamaniu się kursu eurodolara z widocznego od początku miesiąca trendu spadkowego, nie mniej jednak prawdopodobieństwo zejścia kursu poniżej dołka w rejonie 1,1640 jest znacznie mniejsze niż jeszcze w dniu wczorajszym.
RYNEK KRAJOWY
Optymizm na polskich rynkach finansowych po wczorajszej sesji wyraźnie przybrał na sile. Wraz ze wzrostem głównych indeksów giełdowych zwiększył się również popyt na polską walutę. W nocnych godzinach handlu pierwszy raz od dwóch tygodni doszło do naruszenia wskazywanych wcześniej kluczowych poziomów wsparcia: 3,3800 na parze USD/PLN oraz 3,9700 - 3,9800 na EUR/PLN. O godzinie 09:00 jedno euro było warte 3,9642, a dolar 3,3833 złotego. Poprawiający się sentyment poddany może zostać dzisiaj próbie, ponieważ pod koniec sesji opublikowane zostaną dane na temat wskaźników cen produkcji sprzedanej przemysłu, produkcji budowlano-montażowej oraz dynamiki produkcji przemysłowej. Informacje te analizowane jak zwykle będą pod kątem zbliżającego się posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych.
Technika podpowiada obecnie, że po pierwszym sygnale wskazującym na powrót na rynek silniejszego złotego nastąpić może lekkie odreagowanie, które przez specjalistów wykorzystane może być do zajmowania krótkich pozycji. Na parze EUR/PLN kolejny, tym razem trwały powrót poniżej 3,9700 otworzy drogę do pierwszego ważnego wsparcia znajdującego się w rejonie 3,9500. W przypadku pary USD/PLN wczorajsze pierwsze wyraźniejsze osłabienie się waluty amerykańskiej na świecie dało podstawy by sądzić, że najbliższe sesje sprowadzić mogą kurs tej pary nawet w rejon 3,3500 - 3,3200.
Jarosław Klepacki