Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.11.2005 07:59

U nas działa prawo szorta i oczekiwanie na spadek w Stanach, a tymczasem

mamy za sobą kolejny dzień wzrostu tamtejszych indeksów. To oczywiście nie

przeszkadza naszym inwestorom dalej oczekiwać spadku na tamtejszym rynku. W

końcu "każdy kolejny wzrost zwiększa prawdopodobieństwo spadku cen". Po

wczorajszej sesji indeksu amerykańskie wyglądają całkiem nieźle. Nasdaq.gif

Reklama
Reklama

wyszedł nawet ponad linię łączącą kilka ostatnich szczytów. SP500.gif ma do

analogicznej linii jeszcze trochę miejsca. DJIA dj.gif zbliża się do poziomu

ostatniego ważnego lokalnego szczytu.

Co ciekawe te zakupy miały miejsce w dniu wzrostu cen surowców

energetycznych. Wzrost cen benzyny benzyna.gif czy gazu ziemnego gaz.gif nie

był może imponujący, ale już wzrost na rynku ropy ropa.gif z pewnością był

Reklama
Reklama

wart uwagi. Dla naszych inwestorów ważną informacją może się okazać kolejny

wzrost cen obligacji, co sprawiło, że rentowność po długiej stronie krzywej

ponownie spadła rentownosc_10y.gif Tym samym po raz kolejny zmalała presja

na przepływ kapitałów do USA, choć pamiętajmy, że nadal jest ona duża.

Spadek rentowności papierów skarbowych, wzrost cen akcji i spadek wartości

dolara to efekt jednej i tej samej wiadomości. Wczoraj opublikowano

Reklama
Reklama

sprawozdanie z posiedzenia FOMC z 1 listopada. Z zapisków wynika, że część

członków komitetu przebąkuje o potrzebie zaprzestania trwającej od półtora

roku sekwencji podwyżek stóp. Rynek odebrał to jako silny sygnał, że

faktycznie sekwencja ta zostanie zahamowana, co uznano za wiadomość dobrą.

Obecnie oczekuje się, że podwyżka stóp procentowych na posiedzeniu

Reklama
Reklama

grudniowym jest niemal pewna. Co do ruchu w styczniu to rynek ocenia, że

kolejne podniesienia stóp procentowych o 25 pkt bazowych ma szansę

realizacji na 80%. Wcześniej było to 88%. Co do posiedzenia marcowego to

szansa na podwyżkę zmalała z 58% na 34%. Bykom pomagają także zapowiedzi

dobrego sezonu świątecznego w handlu detalicznym. Oczekuje się wzrostu

Reklama
Reklama

sprzedaży o 6%. Krajowa Federacja Detalistów podniosła tym samym swoją

prognozę, która wcześniej mówiła o wzroście o 5%.

Jedynym poważnym zgrzytem tego wzrostu cen w Stanach jest dynamiczna zwyżka

na rynku złota. Hossa na akcjach i złocie? To raczej mało prawdopodobne.

Wyjątkiem byłoby silne osłabienie dolara, ale ten trzyma się nieźle. Ta

Reklama
Reklama

zwyżka ceny złota może być swego rodzaju ostrzeżeniem, że hossa na rynku

akcji nie musi mieć wcale poważnych podstaw. Huragany nie wyrządziły takich

szkód, jak się obawiano, stopy powoli przestają być straszakiem. Tylko czy

to wystarczy do bicia lokalnych rekordów?

Dla nas liczy się sam fakt wzrostu w USA. Można podejrzewać, że w

poprzednich dniach przełoży się to na poziom otwarcia. Później wrócimy do

własnych problemów, a te są spore. Wczorajszy spadek cen, mimo że na niskim

obrocie, sprowadził wykres w okolice konsolidacji, z której udało nam się po

dwóch tygodniach wyrwać. Na razie ta konsolidacja jest poziomem wsparcia,

ale wiele wyjaśni się, gdy na rynku pojawi się większy kapitał. Sygnały zza

oceanu są pomyślne, ale nie znaczy to, że zaraz zaczniemy szarżę. Zadaniem

byków na dziś jest obrona wsparcia i próba oddalenia cen od jego poziomu.

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama