Jest nim zarówno rejon poprzedniego oporu z przełomu października i listopada, jak również 3-miesięczna linia trendu wzrostowego. Można zatem przypuszczać, że takie nagromadzenie się poziomów o charakterze popytowym, jak również aktualne, krótkoterminowe wyprzedanie na tej parze, poskutkują przynajmniej chwilowym wyczerpaniem presji podażowej i będziemy świadkami jakiegoś wzrostowego odreagowania. W przypadku wyraźnego przełamania poziomu 3.3150 obraz rynku uległby dalszemu pogorszeniu i liczyć należałoby się z kontynuacją aktualnej tendencji spadkowej. Kolejnej wsparciem byłby rejon 3.2750. Odnośnie oporów, to najbliższym jest obecnie cena 3.36, natomiast nieco wyżej podażowo działać powinna również około 2-tygodniowa linia trendu spadkowego, zlokalizowana przy cenie 3.38. Można zakładać, że dopiero przełamanie przez popyt tego zakresu będzie sygnałem wyczerpania się aktualnego potencjału spadkowego. Do tego miejsca w krótkim terminie podaż ma przewagę.
EUR/PLN
Dość wyraźne umocnienie złotego widoczne jest również na eurozłotym. Wczorajsze przełamanie ważnego wsparcia przy 3.95 przełożyło się na dość dynamiczny spadek kursu. Obecnie rynek testuje rejony 3.92, czyli 61,8% zniesienie ostatniego wzrostu, zapoczątkowanego w październiku. Jego trwałe przełamania w zasadzie otwierałoby drogę do poziomu, skąd poprzednia fala osłabienia złotego się zaczęła, czyli 3.85. Aby mówić o ewentualnej poprawie sytuacji posiadaczy długich pozycji na tej parze, rynek musiałby obecnie powrócić nad rejon 3.95. Co jednak ważne, musiałby powrócić nad niego trwale. Warto bowiem zauważyć, że przy cenie 3.96 została wczoraj również przełamana około 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, co już samo w sobie miało szansę zainicjować wyprzedaż. Jeśli zatem faktycznie pojawiłaby się jakaś korekta ostatniego spadku, trzeba mieć również na uwadze to, że może być to jedynie ruch powrotny do zakresu 3.95 - 3.96 i w tym rejonie ponownie przyciśnie podaż. Póki co, rynek w krótkim terminie nie wygląda zbyt dobrze.
PLN BASKET
Swój minimalny zasięg spadku zrealizował koszyk względem krajowej waluty. Tutaj przełamanie 3.66 sugerowało test 3.62 i poziom ten był już dziś testowany. Otwartym pozostaje oczywiście pytanie, czy zdoła on zatrzymać aktualną wyprzedaż, czy może niekoniecznie. Biorąc pod uwagę cały wzrost od września z poziomu ok. 3.50, obecne okolice to raptem 50% zniesienie, a zatem teoretycznie popyt cały czas ma szanse pokazać się z dobrej strony i doprowadzić do dalszej aprecjacji koszyka. Kolejnego wsparcia doszukiwałbym się obecnie w okolicach 3.5950. Jeśli chodzi o poziomy oporu, to pierwszym zwiastunem początku odreagowania aktualnego spadku byłoby przełamanie rejonu 3.66. Udany powrót nad ten poziom winien być już symptomem wyczerpywania się obecnego potencjału podaży i liczyć należałoby się wówczas z możliwością przetestowania okolic niedawnych maksimów przy 3.74. Jak na razie, krótkoterminowo nadal podaż utrzymuje przewagę.