Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 30.11.2005 08:03

Czy dobre jest zawsze dobre ? Dobre nie jest dobre, gdy jest za dobre. Taka

trochę paradoksalna interpretacja dotyczy teraz danych makro w USA.

Wszystkie wczorajsze publikacje były świetne. Zamówienia na dobra trwałego

użytku, sprzedaż nowych domów, czy wskaźnik zaufania konsumentów - każde

jedne wyraźnie powyżej prognoz. Wywołało to spory optymizm na otwarcie

Reklama
Reklama

sesji, ale bardzo szybko przyszło otrzeźwienie, że tak dynamicznie

rozwijająca się gospodarka (to jeszcze nie jest jej pełen obraz) spowoduje

wydłużenie cyklu podwyżek stóp. Tego na obecnym etapie byki nie tolerują.

O tym jak zmieniają się prognozy co do polityki monetarnej najlepiej

pokazuje rynek długu. Rentowność amerykańskich obligacji w poniedziałek (po

fatalnych danych z rynku nieruchomości) notowała nowe listopadowe minima

Reklama
Reklama

przy 4,39% a wczoraj mieliśmy jedną z najdłuższych białych świeczek (na

wykresie rentowności) w ostatnich miesiącach. Wzrost sięgnął 0,1% co jest

naprawdę znaczącym ruchem i skłonny byłbym nawet stwierdzić, że tym samym

zakończyła się wczoraj listopadowa korekta dwumiesięcznego wzrostu

rentowności. Jeśli faktycznie tak się stanie, to dla GPW nie będzie to

korzystny układ, choć na razie to jedynie moje oczekiwania i rynek ich nie

Reklama
Reklama

będzie wyprzedzać. Na razie może martwić się tylko wczorajszą sesją.

Co gorsza, drugi ważny dla GPW czynnik, czyli ropa, zanotowała wczoraj

kolejny spadek schodząc momentami pod poziom 56,0 dolarów za baryłkę. Jak

pamiętamy z wczoraj, poprzez spółki paliwowe (duży udział w indeksach)

potrafi to zdominować notowania na emerging markets. Za wszystko dalej

Reklama
Reklama

odpowiada ciepła pogoda, która osłabia popyt na ten surowiec.

Powinienem wspomnieć jeszcze o Google, bo to przecież tak medialna spółka i

wdzięczny temat do pisania. Ale to była wiadomość przed sesją i słabość

sektora technologicznego nie jest dla rynków europejskich żadną

niespodzianką. Reakcja Eurolandu na osuwanie amerykańskich indeksów będzie

Reklama
Reklama

spokojna.

Codziennie w tym tygodniu mamy ważne dane makro w USA. Dzisiaj na tapecie

wstępne PKB za III kw. (14:30) oraz Chicago PMI o 16:00 i pół godziny

później tradycyjnie publikacja stanu zapasów ropy. Wieczorem na ostatnie

dwie godziny sesji inwestorzy dostaną Beżową Księgę do analizowania. Wydaje

Reklama
Reklama

się, że nastroje ustawi medialne PKB, a dla nas mimo wszystko najważniejsze

znowu okażą się dane o rynku ropy.

Co u nas na dzisiaj ? Jesteśmy trochę między młotem a kowadłem. Z jednej

strony wzrost rentowności i spadek cen ropy przy słabym zachowaniu

amerykańskich indeksów. Z drugiej strony bardzo dobra wczorajsza końcówka

zostawiająca pozytywne nastroje na dzisiejszy dzień oraz niezłe dane o

PKB/inwestycjach, które są pozytywnym czynn9ikiem w dłuższym terminie. Tak

naprawdę ruch możliwy jest dzisiaj w każdą stronę i serwisy znajdą dla

każdego świetne "usprawiedliwienie". Najbardziej prawdopodobne wydaje się

rozpoczęcie w obawach o przełożenie w/w negatywnych czynników na rynki

wschodzące, a byki mogą przejąć kontrolę nad rynkiem dopiero w momencie, gdy

pojawią się większe pakiety kupna wskazujące na to, że PKB zachęciło

zachodnie fundusze do zwiększenia zaangażowania. A RPP ? Stopy bez zmian i

nastawienie prawdopodobnie dalej łagodne (od przyszłego roku nie będzie już

tego instrumentu, więc nie ma co mieszać). W takim układzie nie będzie to

wydarzeniem. W przeciwieństwie do konferencji Rady o 16:00. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama