Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Od wczoraj na eurodolarze obserwujemy już uspokojenie. Ceny wpadły w niewielką konsolidację w zakresie ok. 1.1750 - 1.18. Co więcej, taka sytuacja ma miejsce tuż nad krótkoterminowym wsparciem w postaci dolnego ograniczenia około 3-tygodniowego kanału wzrostowego.

Publikacja: 01.12.2005 07:36

Można więc przypuszczać, że w przypadku zejścia pod 1.1750 pojawi się kolejna fala spadkowa, tym razem testująca okolice 1.1650, czyli dotychczasowe, listopadowe minima. Oporem w krótkim terminie jest natomiast cena 1.18 i wyjście wyżej kazałoby się spodziewać przynajmniej przedłużenia aktualnego horyzontu w zakresie 1.1650 - 1.19, a co za tym idzie prób ponownego skierowania w okolice górnego zakresu. Pozostaje zatem nadal czekać na rozstrzygnięcia.

USD/JPY

Problemów z określeniem kierunku nie mają za to gracze na parze dolarjena. Tutaj trend wzrostowy po raz kolejny daje o sobie znać i o ile w przypadku eurodolara amerykańska waluta ma jeszcze nieco do przebycia, aby zbliżyć się do okolic 1.1650, o tyle na dolarjenie kurs już dziś rano zbliżył się do poziomu 120.00, czyli maksimów z poniedziałku. Można zakładać, że ich przebicie wywoła kolejną falkę wzrostową, natomiast wskazane byłoby, aby zeszło się to w czasie również z umocnieniem dolara na pozostałych parach. Wyjście nad 120.00 winno się w konsekwencji przełożyć w krótkim terminie na aprecjację amerykańskiej waluty do poziom ok. 120.80/90. Wsparciem niezmiennie pozostaje cena 118.19/37, natomiast niżej popytu doszukiwać należałoby się przy cenie 117.70.

EUR/JPY

W dość dobrej kondycji pozostaje również eurojen, gdzie zaatakowany został już poziom maksimów z początku listopada, które wyznaczone są przy cenie 141.15. Rynek przełamał tę barierę jak na razie tylko nieznacznie. Gdyby udało się to kupującym zrobić trwale, można by mówić o zakończeniu miesięcznego ruchu powrotnego, a tym samym oczekiwać kontynuacji wzrostu zapoczątkowanego 3 tygodnie temu. Nieco wyżej byczym problemem pozostaje jednak 141.57, czyli szczyt z grudnia 2004r i może on stanowić rodzaj filtra dla ceny 141.15, czyli krótko mówiąc, wybicie ponad 141.57 stanowiłoby potwierdzenie przewagi popytu w średnim terminie. Ta jest cały czas utrzymywana, natomiast pierwszym sygnałem, że wzrostowy potencjał może ulegać wyczerpaniu, byłoby zejście pod poziom 138.50, czyli poziom kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Póki się ona trzyma, posiadacze europejskiej waluty są w uprzywilejowanej sytuacji.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ciekawie zachowuje się funt względem dolara. Tutaj mamy sytuacją praktycznie odwrotną do tego, co widoczne jest na pozostałych parach dolarowych, czyli amerykańska waluta słabnie w ostatnim czasie. Na razie wzrost kursu tej pary nie jest jeszcze zbyt duży, aby zagrozić krótkoterminowym posiadaczom dolara, ale warto zwrócić uwagę na tę dywergencję w zachowaniu się dolara na tej parze i pozostałych. Ceny zatrzymały się jak na razie na poziomie ok. 1.7350, czyli górnym ograniczeniu rozszerzającego się trójkąta. Można więc zakładać, że podażowe znaczenie tych okolic nadal spełnia swoje zadanie. Dopiero trwalsze wybicie nad 1.7350 miałoby szansę być potraktowane jako sygnał wyczerpywania się potencjału spadkowego, widocznego na przestrzeni ostatnich miesięcy. Niejako potwierdzeniem tych obaw (w przypadku posiadaczy dolara) byłoby wyjście nad poziom 1.75, gdzie obecnie zlokalizowana jest 3-miesięczna linia trendu spadkowego. Wsparć w krótkim terminie doszukiwać można się na poziomie 1.7150 oraz niżej przy dotychczasowych minimach, czyli 1.7050. Ich przełamanie kończyłoby już z dużym prawdopodobieństwem aktualny horyzont, w którym od około dwóch tygodni tkwimy, a tym samym oczekiwać należałoby wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali aprecjacji amerykańskiej waluty.USD/CHF

Korzystna w krótkim terminie sytuacja zdaje się mieć miejsce na parze dolara

względem franka szwajcarskiego. Wspomniałem wczoraj o udanym powrocie kupujących nad poziom linii szyi 3-tygodniowej formacji RGR. Jak na razie, nie udało się podaży sprowadzić cen ponownie pod jej poziom (obecnie 1.3120) i jej okolice stanowią obecnie wsparcie w krótkim terminie. Można więc już z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że mocno negatywna wymowa RGR została poprzez powrót i utrzymywanie się teraz cen nad linią szyi, dość wyraźne zneutralizowana. O sukcesie popytu można będzie jednak mówić dopiero po przełamaniu krótkoterminowej linii trendu spadkowego (wyznaczonej od głowy przez prawe ramię), bowiem jej przekroczenie sugerowałoby w tym układzie możliwość skierowania się cen w stronę dotychczasowych minimów, czyli 1.3284. Znajduje się ona przy 1.3220. Jak na razie można więc mówić o krótkoterminowym horyzoncie i niezdecydowaniu. Wsparć w krótkim terminie spodziewać się można w okolicach 1.3120, 1.3070 oraz 1.30. W wyznaczeniu dalszego kierunku zmian cen pomogą z pewnością rozstrzygnięcia na pozostałych parach dolarowych.

Wczorajszy dzień był bardzo obfity w publikacje danych makro, jednakże nie zdołały one wpłynąć znacząco na rynek. Stało się tak dlatego, że w dużej mierze pokrywały się one z wcześniejszymi oczekiwaniami analityków. Dzisiaj pod względem danych będzie już nieco spokojniej. Jeśli chodzi o publikacje ze Stanów Zjednoczonych, to dowiemy się o 14.30, jakie były przychody i wydatki amerykanów w październiku. Prognozy mówią o wzroście odpowiednio o 0,2% oraz 0,5%. O tej samej godzinie podana zostanie cotygodniowa ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Należy jednak pamiętać, że choć są to dane tygodniowe i z reguły nie mają zbyt dużego wpływu na rynki finansowe, to dzisiaj ma prawo być nieco inaczej, a to ze względu na fakt, że dane te poprzedzają jutrzejszy, bardzo ważny raport z rynku pracy. Na godzinę 16.00 zaplanowano jeszcze publikację indeksu ISM dla sektora produkcyjnego za listopad. Oczekuje się odczytu na poziomie 57,5pkt. Z danych spoza USA od rana dostaniemy informacje o PMI dla sektora produkcyjnego we Francji, Niemczech oraz strefie Euro. Na 13.45 zaplanowano natomiast ogłoszenie decyzji ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Oczekuje się ich wzrostu o 25 punktów bazowych do poziomu 2,25%. O 14.30 odbędzie się również konferencja prasowa prezesa ECB, gdzie usłyszymy uzasadnienie. Może się ono okazać dla rynku nawet ważniejsze, niż dzisiejsza decyzja (jeśli będzie zgodna z prognozami, nie powinna wpłynąć na poziom cen), bowiem mają prawo się pojawić sugestie co do dalszych poczynań ECB w zakresie polityki monetarnej.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama