Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.12.2005 07:58

My w piątek notowania zakończyliśmy wyznaczając maksima sesji. Pojawiły się

nowe rekordy hossy Kontrakty.gif Indeks.gif Można się wprawdzie doczepić

faktu, że te wysokie poziomy zostały osiągnięte dopiero w czasie końcowego

fixingu. Przebieg notowań raczej nie wskazywał na taką siłę rynku. Dziś

zaczynamy notowania ze świadomością nowych rekordów. Czy posiadacze krótkich

Reklama
Reklama

pozycji skapitulują? W tej chwili nie mają właściwie żadnych punktów

zaczepienia. Wszelkie opory zostały pokonane. Oczywiście zostają jeszcze

wątpliwości, co do faktycznej siły rynku, ale czy one uprawniają do

ryzykowania kapitału? Patrząc jedynie na wykres cen można stwierdzić, że

byłoby to wielce ryzykowne.

Nowe rekordy na razie nie sprawiły, że na rynku wzrósł poziom optymizmu. Tym

Reklama
Reklama

samym cały czas należy oczekiwać wyższych wartości kontraktów. Pytanie

tylko, czy już teraz? Mnie też się ten piątkowy wyskok nie podoba, ale nie

powiem, że należy teraz walczyć z trendem. Ten jest, w co niektórzy ostatnio

wątpili, nadal wzrostowy. Można się oczywiście zastanawiać, czy już teraz, w

ramach obecnej fali zwyżki osiągniemy faktyczny szczyt hossy. Myślę, że tu

pomocna będzie właśnie analiza nastrojów. Hossa, która trwa kilka lat zwykle

Reklama
Reklama

kończy się euforią. Takiej oczekuję i tym razem.

Oczywiście nie jest to perspektywa tego tygodnia. Ba, nie wykluczam nawet

sytuacji, że ceny jednak się cofną, by dopiero po spadku wyskoczyć w górę z

większą mocą. takie scenariusz to już jednak perspektywa kilku miesięcy z

cyrklowaniem szczytu na wiosnę. Tu jednak pojawia się duża wątpliwość, czy

Reklama
Reklama

faktycznie po raz kolejny najważniejszy na przestrzeniu kilku lat szczyt

zostanie wyznaczony znowu na wiosnę? Zbieżność byłaby zadziwiająca.

Ten tydzień ma szansę rozpocząć się od zwyżki, ale nie jest wcale

powiedziane, że tą zwyżką się zakończy. Wiele zależy od dzisiejszej sesji.

Piątkowe rekordy mają wartość statystyczną, ale jeśli chodzi o ocenę siły

Reklama
Reklama

rynku, to już ta wartość jest wątpliwa. Dziś musimy od popytu otrzymać

potwierdzeniem wysokich poziomów. Jeśli będzie z tym kłopot kontrreakcja

podaży może być błyskawiczna. Ewentualna słabość popytu w chwili bicia

nowych rekordów byłaby źle odebrana. Zauważmy, że byki nie otrzymały

poważnego wsparcia ze strony rynku w USA. Tam tylko Nasdaq.gif zachował się

Reklama
Reklama

ciekawie. Pozostałe dwa indeksy dj.gif SP500.gif były relatywnie słabsze.

Posiadaczom długich pozycji może wprawdzie pomóc NIKKEI (dziś wzrost o

0,84%), ale z pewnością nie będzie to pomoc spektakularna. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama