Można zakładać, że jeśli nie udałoby się kupującym trwale wyprowadzić cen powyżej tej podażowej bariery, to sugerowałoby to nadal dość wyraźną presję aprecjacyjną krajowej waluty, a tym samym jedynie kwestią czasu byłby kolejny test niedawnych minimów w rejonie 3.2450. Jeśli natomiast popytowi uda się wybić nad 3.2850 wówczas liczyć należy się z pogłębieniem korekty ostatniego spadku i testem kolejnego oporu przy 3.3050. Jest nim około 3-tygodniowa linia trendu spadkowego. Można zakładać, że dopiero jej przełamanie byłoby nieco bardziej wyraźny sygnałem, że ostatnia, krótkoterminowa fala umocnienia złotego została wyczerpana. Póki wspomniane opory się trzymają, obecne osłabienie krajowej waluty należy traktować jedynie jako korektę.
EUR/PLN
Mniej więcej podobnie przedstawia się sytuacja na eurozłotym. Tutaj również obserwujemy od wczoraj osłabienie krajowej waluty. Kupującym udało się nawet wyciągnąć ceny ponownie ponad poziom 3.85, czyli dotychczasowy, październikowy dołek. Otwartym pozostaje jednak pytanie, jak długo uda się utrzymać ceny nad jego poziomem. W odpowiedzi na to pytanie pomóc może zachowanie kursu na poziomie kolejnego oporu, czyli 3.88. Jest nim dołek z ubiegłego tygodnia (poziom analogiczny do 3.2850 na USD/PLN). Można zakładać, że udane wyjście nad ten poziom oddali w krótkim terminie perspektywę ponownego testu ostatnich minimów przy 3.8240. W przypadku pogłębienia korekty ostatniego spadku, kolejnego oporu doszukiwałbym się na poziomie 3.93. Sytuacja jest tu zatem jak na razie podobna, jak w przypadku poprzedniej pary, czyli również posiadacze krajowej waluty utrzymują wypracowaną ostatnio przewagę. Dopiero przełamanie pierwszego z wskazanych oporów sygnalizowałoby możliwość chwilowego wyczerpania potencjału sprzedających.
PLN BASKET
W dość ciekawym miejscu znajduje się obecnie koszyk względem złotego. Aktualne osłabienie krajowej waluty dotarło do poziomu przełamanej na początku tygodnia, średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Jest to dosyć ważny moment, bowiem jeśli z obecnych okolic (3.57) złoty zacząłby się ponownie umacniać, wówczas aktualne osłabienie uznać należałoby za jedynie korektę / ruch powrotny do przełamanego wsparcia. Jeśli jednak kurs zdoła powrócić ponad jej poziom, wówczas liczyć należałoby się z pojawienie pułapki wybicia, co tym samym winno zachęcić kolejnych kupujących. Jako filtr potraktować można poziom zeszłotygodniowego dołka, który wyznaczony został na poziomie 3.5850 i dopiero powrót koszyka ponad ten poziom uznać należałoby za poważniejszy sygnał wyczerpywania się spadkowego potencjału, jaki widoczny jest w ostatnich tygodniach. Przewaga, jak na razie, nadal jest po stronie posiadaczy złotego.