Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 09.12.2005 15:03

Kolejna sesja na GPW, która prawie nic o rynku nie mówi. Nawet trudno przy

takiej aktywności funduszy porównywać nasz rynek do pozostałych emerging

markets. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy obecna siła GPW bierze się

z optymistycznej oceny dużych inwestorów, czy też jedynie z ich bierności i

wyczekiwania na koniec roku. Czy fundusze wytrzymają i nikt się nie wyłamie

Reklama
Reklama

?

Dzisiaj ponownie zachęcał do tego węgierski BUX spadający momentami ponad

2%. Ostatni lider emerging markets - Turcja - też złapał wyraźną zadyszkę i

spada teraz -2,8%. To może być początek końca szturmu funduszy na ten rynek.

Na razie GPW bardzo spokojnie temu wszystkiemu się przygląda, a w tym

spokoju inwestorów utwierdzają notowania złotego, który kontynuuje

Reklama
Reklama

umocnienie zapoczątkowane na przełomie października i listopada. Wydaje się,

że właśnie ten czynnik w tej chwili jest największym hamulcem przed odpływem

zachodniego kapitału z naszego rynku. Pierwszy sygnał do ucieczki byków

dadzą właśnie waluty.

Jeśli chodzi o wydarzenia przyszłego tygodnia, to nie zabraknie okazji do

wstrząśnięcia rynkiem. Oprócz poniedziałku każdego dnia w USA mamy serię

Reklama
Reklama

ważnych danych makro, a do tego we wtorek komunikat FED. Treść komunikatu

ustawi notowania obligacji w USA, a to z kolei znacząco może wpłynąć na

nastroje emerging markets. U nas kluczowa będzie inflacja w środę. Jeśli to

wszystkie nie wyrwie nas z marazmu i przyszły tydzień upłynie w analogicznej

konsolidacji, to już teraz radzę przedłużyć sobie Święta i wrócić na rynek

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama