Po tym jak w zeszłym tygodniu Europejski Bank Centralny po raz pierwszy od 5 lat podwyższył poziom stóp procentowych w strefie euro (o 25 pkt bazowych do 2,25 proc.) inwestorzy cały czas zadają sobie pytanie co dalej? Otmar Issing, główny ekonomista Banku powiedział, że ECB będzie reagować na zagrożenia inflacyjne, ale nie planuje serii podwyżek stóp. O tym, że Europejski Bank Centralny nie wchodzi w cykl podwyżek mówił także Lorenzo Bini Smaghi. Członek rady banku podkreślał jednak, że ostatnia podwyżka stóp nie ukróciła w pełnym stopniu zagrożeń inflacyjnych. Z kolei Yves Merch powiedział, że pomimo podwyżki polityka banku pozostaje akomodacyjna, a stopy ciągle są bardzo niskie. Dodatkowo według ministrów finansów Eurolandu gospodarka jest w stanie "przyjąć" wyższe stopy. Jednakże Vitor Constansio podkreślał, że ECB nie planuje kolejnych podwyżek, a Raghuram Rajan, główny ekonomista MFW mówił, że dopóki nie pojawi się więcej oznak ożywienia gospodarczego w strefie euro Europejski Bank Centralny nie powinien zacieśniać polityki monetarnej.

W tym tygodniu swoje decyzje w sprawie stóp podjęło, aż cztery z grupy jedenastu najważniejszych banków centralnych świata. Stopy zostały podwyższone w Kanadzie oraz Nowej Zelandii. Zarówno BoC jak i RBNZ podniosły stopy o 25 pkt bazowych, odpowiednio do poziomu 3,25 proc. i 7,25 proc. Polityka pieniężna nie uległa zmianie w Australii i Anglii. Poziom głównych stóp procentowych w tych krajach wynosi odpowiednio: 5,5 proc. i 4,5 proc. Przyszły tydzień wygląda jeszcze ciekawiej. Podjęte zostaną kolejne decyzje, z których dwie (USA i Szwajcaria) niewątpliwie będą bardzo ważne dla rynków finansowych. Na 25 pkt. podwyżkę stóp raczej na pewno zdecyduje się FED (13 grudnia). Dwa dni później w takim samym stopniu powinien zacieśnić politykę szwajcarski SNB. Dodatkowo 14 grudnia odbędzie się spotkanie banku centralnego Norwegii. Tu z kolei nie zanosi się na jakieś zmiany.

Hossa na rynku złota nadal trwa w najlepsze. Cena tego kruszcu w ciągu tygodnia wzrosła o 4,5 proc., do najwyższego poziomu od początku lat 80-tych XX wieku. Kurs XAU/USD, który jeszcze w poniedziałek wynosił nawet 502,65 w piątek wzrósł do 525,4. Powodów ciągłego ruchu w górę cen złota jest kilka. Po pierwsze spekulacja. Drugim czynnikiem jest bardzo duży popyt na ten kruszec ze strony Indii oraz krajów Bliskiego oraz Dalekiego Wschodu. Po trzecie zakupy złota są dokonywane przez światowe banki centralne, które zwiększają w nim rezerwy.