Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień stał pod znakiem wyczekiwania na wieczorną decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami stopy wzrosły o 25pb. Otrzymaliśmy również informację o rezygnacji z dalszej polityki akomodacyjnej, czyli podwyżek stóp na kolejnych posiedzeniach.

Publikacja: 14.12.2005 08:29

Było to przeciwieństwo niedawnych informacji, jakie wyciekły z notatek z posiedzenia listopadowego, gdzie sugerowano konieczność dalszego wzrostu ceny pieniądza. Informacja ta wówczas dość wyraźnie dolarowi pomogła, natomiast niejako aktualne wycofanie się z tych deklaracji posiadaczom dolara dało się niestety dość wyraźnie we znaki. O możliwości zatrzymania tendencji wzrostu stóp procentowych mówiło się już od kilku dni, zatem można zakładać, że poniedziałkowe osłabienie dolara, wyprowadzające kurs EUR/USD powyżej poziomu 1.19, było już dyskontowaniem wczorajszych informacji, a gdy te się potwierdziły, nie zdołały oczywiście istotniej wpłynąć na poziom notowań. Gdy eurodolar powrócił nad 1.19, wspomniałem wówczas, że technicznie jest to dość istotny sygnał krótkoterminowego pogorszenia sytuacji posiadaczy amerykańskiej waluty. Było to bowiem tożsame z powrotem nad poziom linii szyi około 2-letniej formacji RGR, a więc i równoznaczne z pojawieniem się pułapki wybicia. W godzinach nocnych dolar był dalej przeceniany i dotychczasowe maksimum zostało osiągnięte w rejonie 1.2040, czyli dokładnie na poziomie linii wyznaczonej po wierzchołkach z drugiej połowy listopada. Jeśli jednak coś miałoby szansę chwilowo zatrzymać kupujących euro za dolara, to ma na to z pewnością szanse średnioterminowa, zapoczątkowana w marcu linia trendu spadkowego, znajdująca się przy cenie 1.21. W krótkim terminie posiadacze długich pozycji są tu zatem w uprzywilejowanej sytuacji, natomiast pierwszym sygnałem możliwego wyczerpania się potencjału popytu na tej parze, byłoby zejście pod wczorajszy wierzchołek, czyli rejon 1.1981. Niżej wsparciem będzie także 1.1907.

USD/JPY

Przecena dolara nie ominęła również relacji tej waluty do jena japońskiego. Nie udało się tu w godzinach nocnych utrzymać poziomu najbliższego wsparcia, czyli 119.50 i w efekcie kurs zdołał już naruszyć poziom kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest na poziomie 118.80. Obecnie mamy do czynienia z pierwszą, najpoważniejszą korektą w tym kilkumiesięcznym trendzie wzrostowym. Najbliższego wsparcia spodziewałbym się przy cenie 118.37. Podczas nocnej fali wyprzedaży dolara poziom ten zdołał już chwilowo zatrzymać podaż. Można zakładać, że jego przełamanie sugerowałoby sprowadzenie kursu w stronę 116.84, czyli kolejnego poziomu o charakterze popytowym. Aktualnie sytuacja jest tu zatem analogiczna do tego, co możemy obserwować chociażby na eurodolarze, czyli również posiadacze amerykańskiej waluty stracili w krótkim terminie przewagę. Aby mówić o możliwości próby powrotu do wzrostu, kurs musiałby powrócić przynajmniej ponad przełamane wczoraj 119.50. Do tego miejsca przewagę ma podaż.

EUR/JPY

Co istotne, w ostatnim czasie ponownie zmieniła się korelacja par USD/JPY, EUR/USD oraz EUR/JPY. Wcześniej eurojen był bardziej skory do naśladowania ruchów eurodolara. Ostatnie godziny handlu pokazały jednak, że tendencja ta uległa wyczerpaniu i w przypadku eurojena gracze bardziej zwrócili uwagę na umocnienie jena względem dolara, niż wzrost euro względem dolara. Stąd również na tej parze mamy spadek cen, choć zdecydowanie mniej dynamiczny, niż w przypadku dolarjena. Poza tym warto również zauważyć, że aktualna fala aprecjacji japońskiej waluty niewiele w tym przypadku zmienia. Kurs od kilku tygodni oscyluje tu bowiem w zakresie wzrostowego kanału i aktualny spadek cen można na razie odbierać jedynie jako skierowanie się rynku w stronę dolnego ograniczenia formacji. Obecnie znajduje się ono przy cenie 142.10 i w tych okolicach spodziewać można się popytu. W przypadku jego przełamania, korekta miałaby szanse nieco się pogłębić i wówczas byłyby szanse na przetestowanie poziomu zeszłotygodniowego dołka, wyznaczonego przy cenie 141.26. Póki co, posiadacze długich pozycji co prawda odnieśli straty, ale patrząc na rynek z perspektywy kilku tygodni, nadal zdają się kontrolować sytuację.GBP/USD

Reklama
Reklama

Ostatnie godziny handlu nie wpłynęły za to specjalnie na zachowanie się funta względem dolara. Nadal krótkoterminowym, niepokonanym oporem pozostaje wczorajszy wierzchołek, wyznaczony przy cenie 1.7779. Od zeszłego tygodnia posiadacze krótkich pozycji w dolarze mają się tu bardzo dobrze i jak na razie nie widać specjalnie poważniejszych sygnałów, aby ta sytuacja miała się zmienić. Jedynym ostrzeżeniem może być brak korelacji z pozostałymi parami dolarowymi, gdzie ostatnie godziny przyniosły amerykańskiej walucie kolejne, dotkliwe straty, natomiast cable praktycznie na to nie zareagował. W obecnej sytuacji, w celu oceny kondycji tej pary, sugerowałbym się skupić na poziomach wsparć. Najbliższe znajduje się przy cenie 1.7654. Jego przełamanie byłoby już pierwszym sygnałem krótkoterminowego wyczerpywania się możliwości kupujących. Zejście pod ten poziom powinno się w konsekwencji przełożyć na spadek w stronę kolejnego wsparcia, czyli 1.7557. Póki zatem żadne ze wsparć nie zostało jeszcze przełamane, zakładać należy dalsze utrzymywanie się tendencji wzrostowej.

USD/CHF

Dość ciekawie przedstawia się sytuacja na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Wczoraj obserwowaliśmy próbę powrotu ponad przełamane wcześniej wsparcie w rejonie 1.3060/70. Kupującym nie starczyło niestety sił i po krótkiej konsolidacji pod tym rejonem do działania ponownie przystąpiła podaż. Nocna przecena dolara sprowadziła kurs do poziomu 261,8% wysokości korekty z drugiej połowy ubiegłego tygodnia. Na razie zatem rejon 1.2810 można uważać za krótkoterminowe wsparcie. Nie zmienia to jednak w żaden sposób aktualnej przewagi posiadaczy krótkich pozycji w dolarze. Można obecnie zakładać, że dopiero udany powrót ponad wczorajsze maksima, czyli rejon 1.2960/70 będzie sygnałem zbierania sił przez popyt do wyprowadzenia jakieś kontry i przynajmniej próby zainicjowania poważniejszej korekty ostatniego spadku. Najbliższym sygnałem wyczerpywania się aktualnego potencjału spadkowego na tej parze może być także przekroczenie krótkoterminowej, przyspieszonej linii trendu spadkowego, która zdołała zatrzymać kupujących m.in. wczoraj. Obecnie znajduje się ona na poziomie 1.2920. Póki zatem żaden ze wskazanych oporów nie zostanie przełamany, nadal większym prawdopodobieństwem cechował się będzie wariant dalszego spadku wartości dolara.

Wczorajszy dzień stał pod znakiem ogłoszenia decyzji FOMC w sprawie poziomu stóp procentowych. Na dzisiaj z wydarzeń makroekonomicznych w Stanach Zjednoczonych zaplanowano na godzinę 14.30 publikacje poziomu cen w eksporcie oraz imporcie za listopad. O tej samej godzinie zapoznamy się również z poziomem październikowego deficytu handlowego, który spodziewany jest na poziomie 62-63mld USD. Pół godziny później otrzymamy tradycyjnie cotygodniowe dane dotyczące zmian zapasów paliw. Na wieczór (21.30) zaplanowano jeszcze przemówienie Alana Greenspana. W wydarzeń spoza USA, dostaniemy dziś o 16.00 również garść informacji z rynku krajowego, a będą to październikowy bilans płatniczy. Prognozuje się tu deficyt na poziomie 264mln EUR. Na tą samą godzinę zaplanowano również publikację inflacji CPI za listopad, która spodziewana jest na poziomie 1,3%.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama