Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 15.12.2005 08:06

Z wczorajszych giełdowych wątpliwości amerykańscy inwestorzy znaleźli

salomonowe rozwiązanie - rósł Dow Jones a spadał Nasdaq. Remis ? Nie do

końca, bo szeroki rynek S&P500 zanotował wczoraj nowe rekordy na poziomach

nie widzianych od 4,5 roku. To było wiadomością dnia i ustaliło wydźwięk

wczorajszych notowań.

Reklama
Reklama

Ten podział na rynek technologiczny i całą resztę akurat tym razem nie

powinien martwić byków. Słabość Nasdaq wynika głównie z rekomendacji (Bear

Stearns i Bank of America jednocześnie obniżyły wyceny Apple Computer - po

silnym wzroście ceny), podczas gdy źródłem byczych wiadomości były lepsze

prognozy spółek. Oceny analityków często się zmieniają, a prognozy wyników

spółek trochę rzadziej. Bykom pomagały trzy firmy. Boeing wygrał z Airbusem

Reklama
Reklama

kontrakt od australijskich linii, General Electric potwierdził optymistyczne

prognozy wzrostu zysku w przyszłym roku, a wszystkich przyćmił Honeywell,

którego zyski mogą wzrosnąć 20-30% w przyszłym roku.

Należy w tym miejscu dodać jeszcze jedno źródełko wczorajszego optymizmu.

Chodzi o wtorkowy komunikat Fed. Inwestorzy dalej reagowali na zmianę treści

komunikatu Fed. To nie było wydarzenie na jedną sesję. Oczywiście nie na

Reklama
Reklama

każdej sesji będzie widać bezpośredni wpływ, na przykład na sektor finansowy

(korzystający na krótszym cyklu podwyżek), ale pomocna dłoń wyciągnięta

przez Fed do giełdowych byków wyraźnie poprawiła nastroje, a to czasem jest

najważniejszym czynnikiem na giełdach.

Taki układ utrudni trochę interpretację danych makro. Dzisiaj w USA wszyscy

Reklama
Reklama

wstrzymają oddech o 14:30 bo na rynek spłyną dane CPI, Initlal Claims, NY

Empire State Index (15:00 napływ kapitału do USA, a 15:15 produkcja przemysłowa). Jedno jest pewne - niska inflacja wszystkich ucieszy.

Ale jak jest z aktywnością gospodarczą ? Szybki rozwój gospodarki to zachęta

do kontynuowania podwyżek stóp. Z kolei fatalne dane mogą być dla inwestorów

potwierdzeniem końca podwyżek. Rynek ostatnio w tej kwestii wysyłał trochę

Reklama
Reklama

sprzeczne sygnały, a po komunikacie Fed zachowanie może być jeszcze inne.

Warto o tym pamiętać i nie analizować danych makro w USA "tak jak zwykle".

Jeśli chodzi o nasz rynek, to chyba sytuacja jest jasna i klarowna -

fundusze troszczą się o dobrą końcówkę roku i tylko od ich kaprysu zależy,

czy dzisiaj znowu utkniemy w konsolidacji, czy zrobimy kolejne 2-3% wzrostu.

Reklama
Reklama

Byłbym niepoważny, gdybym po takich sesjach jak ostatnio odważył się

prognozować kierunek na kolejne sesje. Rynek zależny jest od wąskiego grona

funduszy, a korelacja z rynkami regionu jest dość luźna. Pozostaje tak jak

wczoraj jedynie reagować na mocniejsze ruchy. 12 13 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama